Nastroje w Europie poprawiły wtorkowe wzrosty i rekordy indeksów na Wall Street. Nie popsuły ich dane o dynamice PKB eurolandu w czwartym kwartale, które choć mizerne, to okazały się lepsze niż oczekiwano. Pozytywnym impulsem dla rynku była również korekta w górę prognoz wzrostu gospodarczego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Na nastroje inwestorów wpływały także publikowane wciąż wyniki kwartalne spółek. Banco Bilbao Vizcaya Argentaria (6,2 proc.) był jedną z najmocniej drożejących spółek ze Stoxx Europe 600 i najmocniej drożejącym składnikiem Europe Stoxx 50 po tym jak hiszpański bank poinformował o ponad 30 proc. wzroście kwartalnego zysku netto. Wśród najmocniej przecenionych spółek ze Stoxx Europe 600 znalazł się Orsted (-4,4 proc.). Inwestorów wystraszyły doniesienia duńskich mediów, że deweloper morskich farm wiatrowych może ogłosić w przyszłym tygodniu podwyższenie kapitału.
Popyt przeważał w 10 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej drożały banki (1,3 proc.), spółki handlu detalicznego i motoryzacyjne (po 1,1 proc.). Najsłabiej wyglądały segmenty spółek surowcowych (-1,3 proc.), telekomunikacyjnych (-1,1 proc.) i chemicznych (-0,6 proc.).
Wśród największych europejskich giełd najmocniej wzrosła francuska. W Paryżu CAC40 zyskał 0,5 proc., a najmocniej drożejącą spółką z indeksu był koncern motoryzacyjny Stellantis (3,8 proc.). W Londynie FTSE100 zwiększył wartość o 0,45 proc. Najmocniej drożały akcje 3i Group (2,6 proc.), zajmującego się inwestycjami private equity i venture capital. We Frankfurcie DAX zyskał 0,2 proc., a liderem zwyżek był Sartorius (2,85 proc.) z branży biotechnologicznej.

