Nastroje w Europie poprawić mogła wiadomość o zaskakującym, drugim z rzędu wzroście zamówień w niemieckim przemyśle w lipcu. Inwestorzy czekają na 11:00, kiedy opublikowane zostaną dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro, które mają pokazać powrót jej wzrostu, zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym. Na rynku obligacji widać osłabienie popytu. Od rana rośnie rentowność obligacji 10-letnich Niemiec, które są benchmarkiem dla eurolandu.
Podaż przeważa w 11 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej tanieją dostawcy dóbr codziennego użytku (-0,6 proc.), spółki technologiczne i chemiczne (po -0,7 proc.). Największy popyt widać w segmentach spółek ubezpieczeniowych (0,9 proc.), handlu detalicznego (1,2 proc.) i nieruchomości (1,4 proc.).
Giełda w Paryżu spada o 0,2 proc. choć rosną kursy 24 z 40 spółek z CAC40. Kolejną sesję wśród najmocniej przecenionych są Hermes International (-3,8 proc.) i LVMH (-1,3 proc.) z branży dóbr luksusowych.
We Frankfurcie DAX rośnie o 0,1 proc. choć spadają kursy 23 z 40 niemieckich blue chipów. Najmocniej tanieją akcje koncernu zbrojeniowego Rheinmetall (-1,6 proc.), a największy wzrost kursu notuje energetyczny gigant RWE (2,85 proc.).
W Londynie FTSE100 zwiększa wartość o 0,1 proc., a najmocniej w indeksie rośnie kurs ubezpieczeniowego Beazley (2,3 proc.). Na dole tabeli znajduje się natomiast Associated British Foods (-4,0 proc.), właściciela Primark.
