Wynik eurowyborów wywołał największą negatywną reakcję na rynkach we Francji, gdzie prezydent Emmanuel Macron po fatalnych rezultatach swojego obozu politycznego zdecydował o ogłoszeniu wyborów parlamentarnych. Rentowność obligacji Francji wzrosła najwyżej od listopada, a główny indeks francuskiego rynku akcji spadał w pewnym momencie nawet o ponad 2 proc. Na pozostałych europejskich rynkach również przeważała podaż, choć nie tak mocno. Indeksy notowały dzienne minima w momencie rozpoczęcia sesji w USA. Potem odrobiły część strat w reakcji na przewagę popytu za oceanem w pierwszej fazie handlu.
Podaż przeważała w 16 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej taniały spółki spożywcze (-1,2 proc.), dostarczające dobra osobiste i gospodarstwa domowego (-1,0 proc.) oraz budowlane (-0,9 proc.). Największy popyt był w segmentach spółek motoryzacyjnych (0,4 proc.), surowcowych (0,7 proc.) i naftowych (0,9 proc.).
W Paryżu CAC40 spadał na zamknięciu o 1,35 proc. Taniały akcje 34 z 40 spółek z indeksu. Wśród najbardziej przecenionych znalazły się banki Societe Generale (-7,5 proc.), BNP Paribas (-4,7 proc.) i Credit Agricole (-3,6 proc.). Największy wzrost kursu notował potentat rynku materiałów budowlanych Compagnie de Saint-Gobain (2,1 proc.).
We Frankfurcie DAX stracił 0,3 proc. Taniały akcje 26 z 40 niemieckich blue chipów. Najmocniej spadały kursy koncernu chemicznego Bayer (-2,2 proc.), energetycznego RWE (-1,7 proc.) oraz Commerzbank (-1,5 proc.).
W Londynie FTSE100 spadł o 0,2 proc., a największy spadek kursu notował producent ochronnych środków chemicznych Rentokil (-2,9 proc.).
