Niepewność handlujących wynikała ze sprzecznych sygnałów napływających na rynek. Raz mówiło się o szybkim zacieśnianiu polityki monetarnej w USA, za chwilę w słowach Bena Bernanke, szefa Fed upatrywano potwierdzenia utrzymania dotychczasowej polityki niskich stóp procentowych. Atmosferę podgrzewały też spekulacje związane ze schładzaniem chińskiej gospodarki i problemy finansowe południowych członków Eurolandu z Grecją na czele. Nerwowy początek notowań na Wall Street nie był też wsparciem dla byków.
Ostatecznie indeks FTSE stracił na finiszu 0,11 proc. CAC40 zniżkował o 0,34 proc. zaś DAX obniżył się o 0,54 proc.
W poniedziałek szczególną uwagę na Starym Kontynencie przykuwał sektor finansowy. Wszystko za sprawą informacji, że Bank Irlandii w zamian za dywidendę oddał część udziałów rządowi w Dublinie. W grę wchodzi pakiet 16 proc. akcji. Udziały banku silnie zniżkowały, podobnie jak konkurenta Allied Irish Banks.
Powodów do zadowolenia nie mieli też udziałowcy Inditex. Największy europejski detalista odzieżowy otrzymał od analityków Exane obniżoną do „neutralnie” z „przeważaj” rekomendację. Swoją decyzję specjaliści uzasadnili „zbyt optymistyczną” prognozą spółki odnośnie zysków. Podobne czynniki wpłynęły również na redukcję oceny dla Hennes & Mauritz, wicelidera sektora. Również Exane doprowadził do znaczącej przeceny papierów Carrefour, największej sieci detalicznej w Europie obniżając zalecenie do „neutralnie”.
Wzrosty notowań surowców w pierwszej części dnia pozytywnie przełożyły się na wyceny akcji koncernów górniczych. W górę szły udziały m.in. Rio Tinto Group, Vendanta Resources czy BHP Billiton. Po południu doszło jednak do zmiany tendencji.
Pod presją sprzedających znalazło się Porsche, niemiecki producent luksusowych aut sportowych. Jak doniósł dziennik Financial Times Deutschland, spółka prawdopodobnie będzie musiała dostosować się do nowych zasad odnośnie zużycia paliwa na amerykańskim rynku.