Europejskie parkiety pogłębiają straty

WST
opublikowano: 2010-02-05 18:38

Ostatnia sesja tygodnia na zachodnioeuropejskich giełdach nie przyniosła zmiany trendu. Indeksy kontynuowały trzydniową przecenę, co w efekcie doprowadziło do odnotowania najgorszego od 11 miesięcy tygodnia na parkietach. Inwestorzy w dalszym ciągu żyli obawami o kondycję finansową Grecji, Hiszpanii i Portugalii. Silny niepokój wzbudza też wśród handlujących sytuacja na amerykańskim rynku pracy, bez poprawy której nie ma co liczyć na trwalsze ożywienie zarówno w gospodarce USA, jaki ogólnoświatowej.

Od samego rana na parkietach panowały złe nastroje. Po silnej czwartkowej przecenie na Wall Street, głębokimi spadkami odpowiedziały również rynki w Azji. Potem przyszła pora na Europę.

Na finiszu londyński indeks FTSE tracił 1,53 proc., paryski CAC zniżkował o 3,40 proc., zaś frankfurcki DAX spadał o 1,79 proc.

Wśród najmocniej przecenianych sektorów znalazł się finansowy. Na wartości traciły akcje banków z Barclays, Commerzbank czy BNP Paribas na czele.

Najmocniej od 14 miesięcy zniżkował kurs ICAP, największego na świecie brokera specjalizującego się w transakcjach pomiędzy bankami. Instytucja zredukowała prognozę całorocznego zysku. Cena akcji momentami zniżkowała o ponad 18 proc..

Spadki na rynku surowcowym wymusiły dalszą korektę wycen akcji koncernów energetycznych i wydobywczych. Pod kreską handlowano papierami BHP Billiton i Rio Tinto Group.

Obniżenie rekomendacji przez bank RBoS z „kupuj” do „trzymaj” zaszkodziło wycenie Renault, drugiego pod względem wielkości francuskiego producenta samochodów.

Mocno traciły walory LVMH Moet Hennessy Louis Vuitton, największego na świecie producenta luksusowych dóbr. Spółka poinformowała, że jej całoroczny zysk spadł o 13 proc.  m.in. w skutek po spadku popytu na zegarki i szampana.