- Myślę, że realna gospodarka radzi sobie dość dobrze w USA, zwłaszcza przy uwzględnieniu wszystkich przeciwności, z którymi mamy do czynienia (w tym wolniejszy wzrost w Europie I Chinach). Sądzę, że być może jedna podwyżka byłaby właściwa w tym roku. Nawet jeśli wolałbym, żeby nie było żadnej do czasu nie zobaczymy znacznie mocniejszej inflacji - powiedział.
Fed zachęcony spadającym bezrobociem podniósł stopy procentowe w grudniu po dziesięcioletniej przerwie. Jednak silniejszy dolar, wolniejszy wzrost gospodarczy za granicą oraz niepewność co do prognozy gospodarczej w kraju sprawiły, że bank dotychczas powstrzymywał się od decyzji o kolejnych podwyżkach.
