Dobra passa amerykańskich akcji i zła dolara trwają jednak na tyle długo, że w każdej chwili możliwy jest zwrot notowań. Konsekwencje tego byłyby też widoczne na rynku surowców, którego kondycja od dłuższego czasu od zmian kursu dolara. Pogorszenie sytuacji na rynku towarów musiałoby odbić się negatywnie na postrzeganiu emerging markets.
Warszawski parkiet ma w takiej sytuacji pokaźny dylemat; kierować się bieżącymi nastrojami i nadrabiać zaległości względem innych rynków z I połowy września, kiedy zaczęliśmy wyraźnie odstawać od nich, czy jednak zachować się konsekwentnie i w obawie przed nadejściem przesilenia na świecie nie windować cen akcji.
Pojawia się przy tym pytanie, jak traktować słabość naszego parkietu —jako naturalną konsekwencję skali wakacyjnych zwyżek, czy jednak zapowiedź nadejścia trudniejszych czasów dla posiadaczy akcji.
Odpowiedź na tę wątpliwość rzutuje na to, czego powinniśmy oczekiwać po naszej giełdzie, gdy pogorszy się koniunktura na świecie. Czy warszawski parkiet okaże się na to przygotowany i dzięki temu odporny, czy jednak osłabienie globalnej atmosfery dodatkowo pogrąży nasze akcje. Do tych pytań będziemy zapewne jeszcze wracać w kolejnych dniach, bo dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi na nie.
Niemniej jednak trzeba je sobie stawiać rozważając sposób postępowania na rynku w obecnych warunkach. Świadomość potencjalnych zagrożeń ułatwia decyzję dotyczącą tego, jakie ryzyko powinniśmy podejmować.
Nakreślone scenariusze skłaniają raczej do ostrożnych zachowań. Nawet jeśli „popędzimy” za rosnącą giełdą amerykańską, to korekta na niej odciśnie potem piętno też u nas. Jeśli zaś nie poddamy się entuzjazmowi, to będziemy mieli szanse oceny perspektyw naszego parkietu. Gdybyśmy dobrze znieśli korektę w USA, to byłaby to oznaka siły GPW. To zachęcałoby to myślenia o grze na zwyżkę. Jeśli natomiast korekta w USA pociągnęłaby w dół nasz rynek, to ostatecznie rozstrzygnęłyby się losy wsparcia przy 35,8 tys. pkt dla WIG i zapewne na dobre zaczęłaby się korekta trwających od lutego wzrostów.
Ciekawe wyniki przyniosło wrześniowe dananie inwestorów przeprowadzone przez
Bloomberga. Indeks oceny koniunktury gospodarczej wzrósł do 58,5 pkt, co
oznacza, że ponad połowa badanych spogląda z optymizmem w przyszłość.
Jednocześnie zmniejszył się odsetek oczekujących zwyżek cen akcji w perspektywie
kolejnych 6 miesięcy, co jest odzwierciedleniem obaw związanych z pokaźną skalą
wzrostu cen walorów z ostatnich miesięcy.
Lipiec okazał się jednym
z najlepszych w historii miesięcy pod względem salda napływu kapitału
zagranicznego na amerykański rynek akcji. Wyniósł 28,6 mld USD, co było 5.
najlepszym rezultatem. Wszystkie lepsze miesiące przypadły na 2007 r. (maj,
czerwiec, październik i grudzień). Był to okres, kiedy decydowały się
ostatecznie losy kilkuletniego trendu zwyżkowego, a duże zainteresowanie
amerykańskimi akcjami koniec końców nie okazało się korzystne z punktu widzenia
koniunktury giełdowej. Można przypuszczać, że również teraz podobne podejście
jest uzasadnione. Inwestorzy nie szukają już okazji na rynkach, które
najbardziej rosły, a na tych, które odstawały.
Ostatnie dni
przyniosły stopniowe podnoszenie się cen surowców. Rozbieżności w zachowaniu
poszczególnych towarów były jednak bardzo duże. W centrum zainteresowania
znalazł się gaz naturalny, który dotąd nie uczestniczył w zwyżkach cen. Przez
ostatnie 5 dni poszedł w górę o 1/4. Taniały natomiast nikiel, benzyna, czy
aluminium.
Szturm na dotychczasowego autsajdera, czy gaz naturalny jest wymowny. Często zdarza się tak, że w końcowej części trendu inwestorzy nie kierują się rzeczywistymi perspektywami, a jedynie zachowaniem kursu. To, co nie urosło, samo z siebie wydaje się tanie i atrakcyjne. Kreślony na tej podstawie obraz może jednak okazywać się błędny. Dlatego też z ostrożnością trzeba patrzeć na ostatnie wydarzenia na rynku surowców. Kiedy trwająca od 2 tygodni zniżka dolara zakończy się, może on doznać silnego spadku.
Dziś na rynkach 17 IX 2009 r.
• Stopy procentowe w Japonii pozostały na poziomie 0,1%
• Sierpniowa
sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii
• Lipcowy bilans handlowy strefy
euro
• Lipcowa produkcja budowlana strefy euro
• Sierpniowa inflacja CPI w
Kanadzie
• Sierpniowa produkcja przemysłowa w Polsce
• Decyzja w sprawie
stóp procentowych w Szwajcarii
• Sierpniowe wskaźniki wyprzedzające
koniunktury w Kanadzie
• Sierpniowe pozwolenia na budowę i liczba
rozpoczętych budów w USA
• Cotygodniowe dane o liczbie nowych bezrobotnych w
USA
• Wrześniowy Philadelphia Fed
Krzysztof Stępień
Główny ekonomista firmy Expander Niezależny Doradca
Finansowy