Expander: W skali tego roku banki wciąż na minusie

Krzysztof Stępień
opublikowano: 21-07-2009, 13:01

Przez ostatnie miesiące nasza giełda przeszła transformację od jednego z najsłabszych rynków na świecie do jednego z  silniejszych. W I kwartale tego roku 12-miesięczna zmiana WIG była wyraźnie gorsza niż w przypadku S&P 500 czy DJ Stoxx 600. Obecnie zaczynamy w takim zestawieniu wyraźnie się odróżniać w drugą stronę.

Podczas gdy WIG spadł przez ostatnie 12 miesięcy o ok. 15%, to S&P 500 oraz DJ Stoxx 600 straciły w tym czasie po ok. 24%, a DJ Stoxx Enlarged, obrazujący notowania spółek z państw, które w 2004 r. przystąpiły do Unii Europejskiej, poszedł w dół aż o ok. 40%. Natomiast w podobnej skali, jak nasz WIG  przez ostatnie 12 miesięcy indeks cen akcji z rynków wschodzących wyrażony w lokalnej walucie. Po uwzględnieniu zmian kursów walutowych  dolara spadek sięga 24%. Obecna pozycja naszego rynku na tle światowych parkietów jest więc w dużej części pochodną korzystnego spoglądania na całość rynków wschodzących. O ile wśród emerging markets nie jest trudno znaleźć lepsze giełdy od naszej w skali ostatnich 12 miesięcy (np.. Indie, Chiny, Turcja, Korea, czy RPA), to wśród rynków dojrzałych korzystniejsze 12-miesięczne stopy zwrotu są rzadkością (np. Nowa Zelandia, czy Szwecja).

Tak silną pozycję nasz parkiet zawdzięcza głównie walorom KGHM, które przez rok straciły ok. 4%. Wyraźnie droższy niż rok wcześniej jest PGNiG. W górę poszły też papiery PBG. Kulą u nogi są natomiast banki, tracące w skali roku blisko 30% i pozostające wciąż pod kreską w perspektywie obecnego roku.

Jakie płyną z tych obserwacji wnioski? Nasz rynek staje się coraz mocniej uzależniony od nastawienia inwestorów do emerging markets. Póki jest dobre, korzystamy na tym, ale trzeba się liczyć, że z chwilą ochłodzenia nastrojów będziemy wśród parkietów najmocniej tracących. Szczególną rolę odgrywają walory KGHM, których notowania w bardzo dużym stopniu są pochodną zmian cen miedzi. W centrum zainteresowania inwestorów znalazły się banki, których postrzeganie jest powiązane z kondycją globalnego sektora finansowego. Widać jednocześnie, że inwestorzy zaczęli unikać segmentów rynku, które były najsilniejsze w I połowie roku (małe i średnie spółki, branża spożywcza), a preferować najsłabsze (banki, media, WIG20).

Ostatnie dni kontrastujące mocno z zapowiedziami zbliżających się zniżek i tworzące wręcz euforyczną atmosferę wokół parkietów stawiają w trudnej sytuacji pesymistycznie nastawionych obserwatorów rynku. Mogą albo poddać się nastrojowi, twierdząc, że rynek zawsze ma rację, albo próbować nadal obiektywnie patrzeć na sytuację, stwarzając wrażenie walki z rynkiem i panującym na nim trendzie. Uczciwość nakazuje pozostać przy drugiej z tych postaw i tak samo jak w II kwartale 2007 r., kiedy indeksy nie zważając na nic pięły się w górę, tak teraz przestrzegać przed nadmiernym zaufaniem inwestorów, że nic złego w przyszłości nie może się zdarzyć. Konieczne jest też wskazanie na powstałą wczoraj podwójną negatywną dywergencję na MACD, która jest rzadko tworzącym się bardzo silnym sygnałem przestrzegającym przed odwróceniem trendu zwyżkowego. To powoduje, że być albo nie być dla niego jest utrzymanie się WIG powyżej czerwcowego szczytu,  nieco poniżej 32,4 tys. pkt.
 
Z punktu widzenia oczekiwań dotyczących przyszłej polityki pieniężnej w naszym kraju dzisiejsza publikacja inflacji bazowej w czerwcu będzie istotnym wydarzeniem. Mimo osłabienia gospodarki wzrost cen utrzymuje się wciąż na wysokim poziomie. W maju sięgał 2,8% r/r, w czerwcu spodziewany jest spadek do 2,7%. Jeśli tak się stanie, to i tak dynamika cen utrzyma się na jednym z wyższych poziomów w ostatnich latach, a do tego wciąż jeszcze nie będzie można mówić o dezinflacyjnym trendzie. W takich warunkach RPP nie prowadziła wcześniej tak luźnej polityki, jak obecnie.
 
Ciekawe jest to, że silnemu wzrostowi cen akcji w ostatnich dniach towarzyszył ruch w górę cen złota.  Bardziej naturalnym zachowaniem byłoby to, gdyby na fali wzrostu skłonności do ryzyka cena tego kruszcu zniżkowała. W tej sytuacji notowania złota trzeba głównie wiązać z kursem dolara, który w relacji do euro spadł wczoraj w pobliże ostatniego dołka. Sprawa jest tym bardziej interesująca, że przecież nastawienie do dolara w dużym stopniu jest kształtowane przez postrzeganie ryzyka przez globalnych inwestorów. W tym sensie znaczenie notowań dolara i kwestia ryzyka inwestycyjnego powinny się wzajemnie znosić. Skoro jednak złoto jest wciąż cenie, to zapewne na jego notowania wpływ mają oczekiwania inflacyjne i obawy, że ogromna podaż pieniądza w połączeniu z ożywieniem gospodarczym napędzą wzrost cen w gospodarkach.

Nie przegap jeszcze dziś:

• Czerwcowa podaż pieniądza w Szwajcarii wzrosła o 5,7% r/r
• Czerwcowa inflacja bazowa w Polsce
• Decyzja Banku Kanady w sprawie stóp procentowych
• Wyniki za II kwartał publikują m.in.. Coca Cola, United Technologies, Caterpillar, DuPont

Krzysztof Stępień
Autor jest głównym ekonomistą Expander Advisors
 

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Stępień

Polecane