Expo 2010 jest szansą na dalszy rozwój Wrocławia

Agnieszka Janas
opublikowano: 2002-05-14 00:00

Zdaniem władz Wrocławia, miasto posiada tereny, potencjał organizacyjny oraz infrastrukturę, co pozwoli mu spełnić warunki stawiane przed kandydatami na gospodarzy wystaw.

Pod koniec kwietnia miała miejsce kolejna już wizyta we Wrocławiu delegatów Biura Wystaw Światowych (BIE). Była związana z ubieganiem się przez to miasto o prawo zorganizowania wystawy światowej Expo 2010.

— To była udana wizyta. Jestem z niej zadowolony. Wprawdzie Vicente Gonzalez Loscertales, sekretarz BIE, wskazał na występujące w naszych dokumentach różnice prawne między prawem lokalnym a obowiązującym w UE, jednak wynikają one z niedostosowania naszego prawa do UE, a nie błędu merytorycznego. Zasugerował więc, abyśmy lobbowali w rządzie o zmianę i dostosowanie naszego prawa do przepisów państw „piętnastki”. Jest to ważne dla krajów, które chcą prezentować się na wystawie. Teraz musimy tylko udowodnić BIE, że przez trzy lata poprzedzające Expo będziemy umieli skierować oczy świata na Wrocław i że wypromujemy nasze miasto — mówi Stanisław Huskowski, prezydent Wrocławia.

Zdaniem władz miejskich, Wrocław posiada odpowiednie tereny, potencjał organizacyjny oraz infrastrukturę, co pozwoli spełnić warunki stawiane przed kandydatami na gospodarzy wystaw. Tereny przeznaczone pod Expo to 211 ha położonych niedaleko historycznego centrum miasta.

— W przyszłości miejsce, w którym odbędzie się wystawa, stanie się drugim, zachodnim centrum miasta. Chcemy, aby budynki wystawowe wykorzystane zostały po zakończeniu imprezy jako obiekty biurowe, handlowe i usługowe, tereny rekreacyjne, campus uniwersytecki i centrum wystawiennicze. Pawilony narodowe po odpowiedniej adaptacji mogłyby stać się placówkami wymiany kulturalnej i ekonomicznej. To, że wiemy jak zagospodarować tereny po wystawie, jest jednym z największych atutów naszego projektu — wyjaśnia Stanisław Huskowski.

Władze miasta chcą, aby budynki wznoszone na terenach wystawy pełniły rolę wizytówki Wrocławia. Szczególny nacisk kładą na zaprojektowanie pięciu bram wjazdowych na teren wystawy, pawilonów tematycznych, głównego budynku Expo oraz tzw. Bieguna Czasu.

— Biegun Czasu powinien być budowlą pełniącą dla Wrocławia podobną rolę jak wieża Eiffla w Paryżu — wyjaśnia Stanisław Huskowski.

Koszty zorganizowania wystawy szacowane są na prawie 6,5 mld zł. Do końca grudnia 2002 r. miasto oraz państwo mają wydać po 5 mln zł na akcję promocyjną oraz prace organizacyjne związane z Expo 2010. Władze miasta oceniają, że wydatki po jego stronie mogą zamknąć się kwotą 2,2 mld zł. W 2001 r. dochody Wrocławia wyniosły około 1,5 mln zł. Aby więc sprostać zadaniu, finansowanie wystawy rozłożone zostało na 7 lat (2003-2010).

— Expo we Wrocławiu to przede wszystkim stworzenie w mieście ośrodka międzynarodowej wymiany gospodarczej. Organizacja jej pociąga za sobą nowe inwestycje, np. centrum logistyczne, park technologiczny, nową halę widowiskowo-sportową. Wraz z tymi obiektami powstaną tysiące nowych miejsc pracy. Dokończone zostaną również trwające już inwestycje: obwodnica śródmiejska i autostradowa oraz przebudowa całego układu komunikacyjnego — wyjaśnia Stanisław Huskowski.

W finansowaniu inwestycji weźmie udział także spółka, która będzie zarządzała wystawą, oraz państwa biorące w niej udział. Wybudują one na własny koszt swoje pawilony wystawiennicze.

[email protected] % (22) 334 20 62