Rynki pozostaną bardzo zmienne, ponieważ interwencje obszaru polityki fiskalnej i monetarnej zamiast jej obniżenia powodują jedynie opóźnienia, a w rezultacie doprowadza do wybuchu – powiedział Faber w wywiadzie dla stacji CNBC.

Uważany za jednego z guru rynków Faber wskazuje, że tzw. średnia akcja w USA zeszła już o 26 proc. ze swojego 52-tygodniowego maksimum, a jest naprawdę sporo walorów w przypadku których przecena sięga już ponad 50 proc.
Pod powierzchnia indeksy ukrywają swoją słabość, w zasadzie cały rynek był slaby przez cały czas – wyjaśnia Faber.
Swoje pesymistyczne nastawienie do rynku akcji wydawca wieszczy już od lipca, prognozując, że wyceny mogą spaść nawet o ponad 40 proc. Tymczasem indeks S&P500 stracił od szczytu z maja 2015 r. już 11 proc. przekraczając już tym samym próg 10 proc. określany jako korektę.
Rynki na świecie spadły znacząco od 2011 r. Giełdy w USA trzymały się znacznie lepiej, ale teraz mamy do czynienia ze zwykłym dostosowywaniem się ich do rzeczywistości, a ta rzeczywistość to prawie recesja – ocenia Faber.