Według BBC sieć społecznościowa poprosiła dziennikarzy o nadesłanie przykładów wykorzystywania dzieci w odpowiedzi na pytanie o skuteczność swojego systemu moderacyjnego. Gdy jednak dziennikarze nadesłali zdjęcia , Facebook poiinformował o tym brytyjską Narodową Agencję do spraw Przestępczości.
Zdjęcia zostały znalezione przez dziennikarzy BBC w serwisie Facebook.
- Fakt zgłoszenia policji wydaje mi się zadziwiający – powiedział dyrektor BBC odpowiedzialny za politykę redakcyjną.
Facebook tłumaczył, że chodziło o fakt przesłania przez dziennikarzy zdjęć, zamiast linków do treści zamieszczonych na portalu społecznościowym.
- W przypadku każdego dystrybucja wizerunków przedstawiających wykorzystywanie dzieci jest niezgodna z prawem. Gdy BBC przysłało nam takie zdjęcia postąpiliśmy zgodnie ze standardami – poinformował w oświadczeniu Simon Milner, dyrektor Facebooka w Wielkiej Brytanii.
Po incydencie Facebook odwołał również planowany wywiad BBC z Milnerem.

