Facebookowa kadra Polski

Wiemy już, z jaką formą piłkarską pojechali nasi kadrowicze na mundial do Rosji. Sprawdzamy ich dyspozycję w mediach społecznościowych

Jesteście z nami? — taki wpis pojawił się na stronie facebookowej Roberta Lewandowskiego we wtorek 19 czerwca, na kilka godzin przed początkiem meczu z Senegalem. Anna Lewandowska odpowiedziała: „Całym sercem”, dodając flagę i serce. Później na jej stronie zaczęły się pojawiać tradycyjne wpisy o zdrowym odżywianiu i treningach, natomiast strona Roberta Lewandowskiego została uśpiona. Pełen profesjonalizm — teraz pora zdobywać gole, a nie lajki w mediach społecznościowych. Polacy przegrali już ten mundial, ale my postanowiliśmy sprawdzić, jaką formę prezentują w mediach społecznościowych. Wzięliśmy pod uwagę Facebooka, czyli platformę, z której korzysta na świecie 2,2 mld osób, oraz Instagram, serwis skupiony na fotografiach, z bazą ponad 800 mln użytkowników, szczególnie z młodszych generacji. Analizujemy wyjściową jedenastkę z feralnego meczu przeciwko Kolumbii i dwóch piłkarzy z ławki, którzy należą do ścisłej czołówki popularności.

Miliony fanów Roberta Lewandowskiego na Facebooku to liczba, która robi wrażenie, ale w zderzeniu ze światową czołówką już nie wygląda tak imponująco. Cała kadra Polski razem wzięta ma mniej kibiców na tym portalu niż Cristiano Ronaldo (122,6 mln), Neymar (60,9 mln), Leo Messi (90 mln) i kilku innych piłkarzy z osobna.
Zobacz więcej

SIECIOWE WYZWANIE:

Miliony fanów Roberta Lewandowskiego na Facebooku to liczba, która robi wrażenie, ale w zderzeniu ze światową czołówką już nie wygląda tak imponująco. Cała kadra Polski razem wzięta ma mniej kibiców na tym portalu niż Cristiano Ronaldo (122,6 mln), Neymar (60,9 mln), Leo Messi (90 mln) i kilku innych piłkarzy z osobna. Fot. ARC

Najwięcej fanów na Facebooku i Instagramie ma oczywiście Robert Lewandowski, kapitan kadry, który w obu kanałach dociera do 22,5 mln osób, oczywiście przy założeniu, że liczymy obie grupy niezależnie i nie bierzemy pod uwagę, że ta sama osoba może być fanem „Lewego” w obu serwisach. Znakomicie radzi sobie także w mediach społecznościowych bramkarz Wojciech Szczęsny, którego na Facebooku śledzi 2,6 mln osób, a na Instagramie 1,5 mln.

Dużą pomocą marketingową dla obu piłkarzy są ich życiowe partnerki, które czują się w mediach społecznościowych jak ryby w wodzie. Podczas gdy Wojtek Szczęsny umieścił na Instagramie do tej pory ponad 400 postów, to jego żona, piosenkarka Marina, ma ich już na koncie blisko 1,4 tys. Milionowe zasięgi mają jeszcze Łukasz Piszczek, Kuba Błaszczykowski i Arkadiusz Milik. Blisko tego poziomu jest Grzegorz Krychowiak.

— Każdy z nich prowadzi działania bardzo poprawnie, komunikacja jest przygotowywana z dużą dbałością o ich markę osobistą, o sferę wizualną, posty są dopracowane graficznie. Widać spory wkład pracy ludzi stojących za tworzeniem tych treści. Brakuje im czasami autentyczności, profile są prowadzone w zasadzie bardzo podobnie — wystarczy zajrzeć na Instagram każdego z panów, aby po chwili pogubić się, kogo właśnie oglądaliśmy — mówi Michał Sławińsk, dyrektor ds. innowacji w mediach społecznościowych w agencji K2.

Media społecznościowe zrewolucjonizowały zasady budowania wizerunku i marketingu sportowców, bo dały im możliwość większego kontrolowania komunikacji. Strony i profile rzeczywiście są do siebie podobne. Piłkarze umieszczają w zasadzie tylko trzy rodzaje treści: zdjęcia z treningów, które są szczególnie cenne dla fanów, bo pokazują przygotowania zza kulis, fotografie rodzinne, prezentujące życie prywatne, oraz materiały komercyjne.

— Treści komercyjne, które związane są z promocją własnych produktów i współpracąz innymi markami, stanowią integralną część stron i profili gwiazd piłki nożnej. Spójrzmy na instagramowe konto Ronaldo, a przekonamy się, jak dużo postów wynika ze zobowiązań sponsorskich i reklamowych — mówi Norbert Kilen, dyrektor agencji reklamowej Think Kong.

„Piłkarsko” wiemy, jak jest — porażka z Senegalem i klęska z Kolumbią. Strategia oparta na braku wpisów bezpośrednio po przegranych meczach marketingowo na pewno jest bezpieczniejsza. Nikt nie poradziłby sobie z serią komentarzy rozwścieczonych fanów. Reakcje przedmundialowe kibiców naszego kapitana mierzone są w tysiącach komentarzy czy udostępnień i w setkach tysięcy lajków.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Media / Facebookowa kadra Polski