Wszystko jasne. „Fakt” będzie konkurował z „Super Expressem”. Nic dziwnego, że debiut gazety uspokoił nieco nastroje w Agorze.
Pierwsze wydanie „Faktu” podobno świetnie się sprzedało. Koło południa w niektórych kioskach w Warszawie nowego dziennika nie można już było kupić — i to mimo poślizgu wywołanego opóźnieniem w pracy berlińskiej drukarni. Ile egzemplarzy z 700 tys. nakładu znalazło nabywców, jeszcze nie wiadomo. Wiadomo za to, że „Fakt” w takim kształcie będzie konkurował przede wszystkim z wydawanym przez spółkę Media Express „Super Expressem” i tylko nieznacznie — zdaniem obserwatorów — uszczupli grono czytelników „Wyborczej”.
Odpowiedź Agory, której przygotowania do odparcia ataku Axela Springera odbiły się szerokim echem, była skromna. „Metro” — bezpłatny dziennik wyszedł wczoraj w wyższym nakładzie, ale tylko w nieznacznie zmienionej formie.
„Fakt” kosztuje złotówkę. Dla porównania cena „SE” wynosi 1,6 zł. Dziennik Axel Springer Polska ma również dwukrotnie wyższy od konkurenta nakład. Eksperci zwracają jednak uwagę, że budżety reklamowe, które trafiają do prasy z tego segmentu, są skromne i mogą nie wystarczyć na utrzymanie dwóch dużych ogólnopolskich dzienników.