"Fakt" zbija kurs

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2003-10-14 00:00

Rynek ostro zareagował na informacje o debiucie nowego dziennika Axel Springer Polska. Walory Agory traciły.

Na wieść o tym, że za niespełna 10 dni na rynku pojawi się nowy tabloid — „Fakt”, inwestorzy zareagowali gwałtowną wyprzedażą akcji Agory, wydawcy „Gazety Wyborczej”. Nowy produkt Axel Springer Polska ma mieć nakład 0,7-1 mln egzemplarzy (średni nakład „Gazety Wyborczej” to 533 tys.). Notowania Agory w pewnym momencie spadały już nawet o 6,6 proc. — do nieco ponad 54 zł.

— Taka reakcja rynku jest jak najbardziej uzasadniona. Nowa gazeta może być bowiem bardzo groźna dla Agory. Jak groźna — przekonamy się jednak dopiero za kilka miesięcy, kiedy okaże się, jaka jest rzeczywista sprzedaż „Faktu”, bo sam nakład niewiele jeszcze znaczy. Zobaczymy też, ile rynku i czytelników „Wyborczej” zdecydowało się na nową gazetę — mówi Sobiesław Pająk, analityk Centralnego Domu Maklerskiego Pekao.

Jego zdaniem, inwestorzy zachowują się nieco dziwnie. Zwykle bowiem rynek dyskontuje plotki i pojawienie się twardego faktu ma mniejsze znacznie. Tym razem jest inaczej. Informacje o nowym tabloidzie pojawiały się od miesięcy, a gracze to ignorowali. Poniedziałkowe publikacje, m.in. „PB”, zapowiadające debiut „Faktu” wywołały natomiast prawdziwy popłoch wsród akcjonariuszy Agory.

— Jest to prawdopodobnie efekt tego, że dwa tygodnie temu pojawiła się plotka, że wejście „Faktu” zostanie przesunięte do 2004 r. Wtedy kurs Agory zyskał kilka procent. Wczorajsze informacje były więc dla inwestorów przykrą niespodzianką — tłumaczy Włodzimierz Giller z DM Securities.

Jego zdaniem, im bardziej „Fakt” będzie poważny i informacyjny, tym groźniejszy okaże się dla Agory. Ale jeśli nowy dziennik pójdzie bardziej w stronę sensacji, to spółka mniej to odczuje.

— Cały czas podtrzymuję moją wcześniejszą wycenę, mówiącą, że akcje Agory są warte 45,40 zł. To zaś oznacza, że papiery mogą stracić jeszcze 20 proc. — dodaje Sobiesław Pająk.

Możesz zainteresować się również: