Fala wzrostowa czy zapowiedź przesilenia

Sebastian Buczek
15-03-2010, 15:08

Szturm na akcje o wysokiej becie nie jest przypadkowy - uważa Sebastian Buczek, szef Quercus TFI.

Szaleństwo zakupów – tak najkrócej można podsumować to, co działo się z akcjami mniejszych i średnich spółek pod koniec ubiegłego tygodnia. Przykładowo na piątkowej sesji kursy Biotonu, IDM, Petrolinvestu czy MCI wzrosły od 10 proc. do 20 proc. Wiele innych walorów również zyskało po co najmniej kilka procent.

Szturm na akcje o wysokiej becie nie jest oczywiście przypadkowy. Seria zwyżek w ostatnich dwóch tygodniach oraz ustanowienie nowych lokalnych szczytów przez indeksy mWIG40 i sWIG80 spowodowały wybuch optymizmu i poszukiwanie nowych liderów. Spółki te najczęściej nie cieszyły się dużym zainteresowaniem inwestorów w ostatnich miesiącach czy wręcz – jak Bioton i Petrolinvest – notowały najniższe kursy w historii, pomimo tego, że mini-hossa trwa już od roku, a w tym czasie WIG zwyżkował o blisko 100 proc.

Tak agresywne wzrosty cen akcji mniejszych spółek powinny jednak wzbudzać niepokój. Często są one objawem wysokiego poziomu optymizmu wśród inwestorów, który towarzyszy szczytowym osiągnięciom giełdowych indeksów i mogą być zapowiedzią nadchodzącej głębszej korekty.

Byki stwierdziłyby pewnie, że równie dobrze może być to początek kolejnej fali wzrostów, tym razem z bardziej spekulacyjnymi spółkami w roli głównej. Optymistów w ich przekonaniu może umacniać fakt nadchodzącego przepływu środków z coraz mniej atrakcyjnych lokat bankowych do funduszy inwestycyjnych. Proces ten, po bessie 2007-2009, praktycznie się jeszcze nie rozpoczął. Do skonwertowania – podobnie jak w latach 2003-2007 – jest nawet do kilkudziesięciu miliardów złotych.

Optymiści liczą, że na globalnym rynku finansowym sytuacja pozostanie w najbliższym czasie co najmniej neutralna, a to umożliwiałoby osiąganie wysokich stóp zwrotu dzięki agresywnemu kupowaniu akcji mniejszych spółek. Czy zatem mamy do czynienia z początkiem kolejnej fali wzrostów na GPW z nowymi liderami, czy też ostatnie szalone wzrosty są zapowiedzią nadchodzącego przesilenia/szczytu? Wolę cały czas stać po bardziej ostrożnej stronie.  

Sebastian Buczek
Prezes zarządu/CEO Quercus TFI

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Buczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Fala wzrostowa czy zapowiedź przesilenia