Jak donosi Alert, specjalna komisja powypadkowa powołana w TP SA ma sprawdzić, czy sprawa ma związek ze zwolnieniami zapowiadanymi przez spółkę. Te będą spore. Jak twierdzi Ryszard Zielonka z Zielonka z Solidarności w poznańskiej TP SA: „1,9 tys. osób ma odejść dobrowolnie. Przełożeni będą namawiać tych, którzy czują się najsłabsi. Jak chętnych nie będzie, decyzję podejmą szefowie. Nie wiem, jak to się skończy. Byli już ludzie zmuszani do odejść. Zdarzyło się kilka zawałów. Ale samobójstw dotąd nie było”.
Zarząd TP obawia się, żeby nie doszło do powtórki z France Telecom, o której
zrobiło się głośno po fali samobójstw pracowników.