FAM ma mocno pod górkę

KA
opublikowano: 27-06-2012, 00:00

Grupa zmaga się z niekorzystnym kursem euro, dekoniunkturą na rynkach eksportowych i nadpodażą usług cynkowniczych.

Kłopoty wykonawców dróg uderzają rykoszetem w firmy spoza sektora budowlanego. FAM Grupa Kapitałowa (FAM GK), działająca w branży cynkowniczej, tkanin technicznych i konstrukcji przemysłowych, ma 6 mln zł przeterminowanych należności.

— Struktura długów się poprawia. Mamy coraz mniej należności przeterminowanych ponad 40 dni — zastrzega Jarosław Litwiński, prezes FAM GK.

Cynkownie we Wrocławiu, w Rawie Mazowieckiej i Obornikach są i tak w lepszej sytuacji niż inne zakłady. Ich sprzedaż, która w 2011 r. wyniosła 81,7 mln zł, ma wzrosnąć o kilkanaście procent.

— Na rynku polskim obserwujemy nadpodaż usług cynkowniczych. Aby utrzymać marże na tym samym poziomie co w 2011 r., poszerzamy ofertę o dodatkowe usługi. Oferujemy już malowanie proszkowe i ciekłe w Rawie Mazowieckiej. W ciągu miesiąca otworzymy malarnię w Obornikach. Dzięki temu ilość przerabianej przez nas stali będzie podobna, ale wyniki z tej działalności powinny być lepsze — wyjaśnia Jarosław Litwiński.

Gorzej wygląda sytuacja Stradomu. FAM GK kontroluje 70 proc. akcji tego producenta tkanin technicznych. Nie ma on szans na sprzedaż wyrobów za 57,4 mln zł — tak jak w 2011 r.

— Trzeci kwartał może być trudny — przyznaje Jarosław Litwiński. Ma na to wpływ zarówno kurs euro, w którym Stradom rozlicza zakup surowców, jak i trudna sytuacja w Eurolandzie. W 2011 r. 40 proc. przychodów częstochowskiej spółki pochodziło z eksportu, a głównymi rynkami zagranicznymi były m.in. Włochy i Hiszpania. Firma chce jednak wejść w segment produktów o wyższych marżach, m.in. produkcję worków do przewozu chemikaliówi środków medycznych. W ciągu 2-3 lat chce wydać na maszyny 10 mln zł. Rozmawia o zakupie ekstruderów: jedwabnego i tasiemkowego (przerabiają granulki polipropylenu na nić), ale produkcja urządzenia trwa około roku. Zamówiła już nawijarkę do ekstrudera jedwabnego. Nie ma też szans na powtórzenie wyniku ze sprzedaży kontenerów (w 2011 r. 16,6 mln zł). Popyt napędzały Orliki, dla których FAM produkował pomieszczenia socjalne. Na inne kontenery popyt jest umiarkowany.

— Nie myślimy o zamknięciu biznesu kontenerowego. Jest on rentowny — podkreśla Jarosław Litwiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu