"Każdy, kto będzie na podstawie bezprawnych uchwał próbował wprowadzić chaos w Spółce i zakłócić jej normalne funkcjonowanie, zostanie przez władze Spółki pozwany do sądu o działanie na jej szkodę" - napisał Farfał w komunikacie prasowym.
"Mamy kilka opinii prawnych w tej sprawie. W jednej z nich jest bardzo jasno napisane - jeśli z zasiadania w Radzie Nadzorczej TVP rezygnuje ktokolwiek z członków wybranych przez KRRiT, to rada dalej może funkcjonować jeśli jest w niej co najmniej pięć osób. Natomiast jeśli rezygnuje reprezentant ministra skarbu czyli właściciela spółki, oznacza to, że rada nie może podejmować żadnych uchwał" - powiedział Farfał w rozmowie z PAP.
"Nie może być takiej sytuacji, że jedyny właściciel spółki nie ma swojego reprezentanta w radzie nadzorczej. Tu interpretacja jest jednoznaczna" - dodał.
W sobotę Rada nadzorcza TVP odwołała cały zarząd spółki. Stanowiska stracili
zarówno p.o. prezes TVP Piotr Farfał, jak i zawieszeni od grudnia 2008 r.:
prezes Andrzej Urbański oraz członkowie zarządu: Sławomir Siwek i Marcin
Bochenek.