Farmaceuta pomaga piec chleb w Syrii

Nie jest łatwo prowadzić firmę, która w biznesplanie ma i zarabianie, i pomaganie. Pewien Ślązak postanowił jednak spróbować

Organiczna dla planety, fair trade dla producentów, pomocna dla potrzebujących, wspaniała dla Ciebie” — czytamy na stronie firmy Plan Planeta, która handluje w sieci ekologicznymi ciuchami wytwarzanymi zgodnie z zasadami tzw. etycznej mody.

Rafał Hechmann zapewnia, że wszystkich swoich dostawców zna osobiście, a jeżeli szuka nowych, to sprawdza ich bardzo dokładnie pod kątem etyki prowadzenia biznesu — przygląda się certyfikatom, polityce produkcji, warunkom pracy ludzi i używanym materiałom. Korzysta też z doświadczenia wieloletniej pracy w sektorze humanitarnym — z PAH odwiedził wiele krajów Trzeciego Świata. [FOT. ]
Zobacz więcej

DOSTAWCY Z SUMIENIEM:

Rafał Hechmann zapewnia, że wszystkich swoich dostawców zna osobiście, a jeżeli szuka nowych, to sprawdza ich bardzo dokładnie pod kątem etyki prowadzenia biznesu — przygląda się certyfikatom, polityce produkcji, warunkom pracy ludzi i używanym materiałom. Korzysta też z doświadczenia wieloletniej pracy w sektorze humanitarnym — z PAH odwiedził wiele krajów Trzeciego Świata. [FOT. ] ANNA LEWAŃSKA

Chodzi o walkę z wyzyskiem na każdym etapie produkcyjnego łańcucha. Plan Planeta to projekt Rafała Hechmanna, farmaceuty z Katowic, który zarabia na życie pracując w całodobowej aptece, a wcześniej był koordynatorem w Polskiej Akcji Humanitarnej. Koszulki dostarcza indyjska spółka No Nasties, natomiast skarpety polska Many Mornings z Aleksandrowa Łódzkiego. Asortyment ma się stopniowo poszerzać.

— Projekt jest w fazie startowej i jeszcze na siebie nie zarabia, choć sądząc po rosnącym zainteresowaniu, jest szansa, że stanie się tak w ciągu kilku miesięcy — mówi Rafał Hechmann.

Przedsiębiorstwo ma być przykładem dla tych, którzy chcą połączyć przyjemne z pożytecznym, czyli pomoc innym i zarabianie na życie. Zwykłe koszulki kosztują 89 zł, polo 139 zł, a skarpety 25 zł.

W ofercie są jeszcze fotografie Anny Lewańskiej, która udostępnia swoje zdjęcia firmie za darmo. Ze sprzedaży koszulek właściciel przekazuje na cele charytatywne 7 i 10 zł, natomiast każda sprzedana para skarpet oznacza, że kolejna trafia do potrzebujących.

Sklep internetowy już zrealizował dwa projekty. W pierwszym zaangażował się w działanie PAH, która zbiera pieniądze na dofinansowanie wypieku chleba w dwóch syryjskich prowincjach.

Drugi wspiera działania Międzynarodowej Fundacji Humanitarnej „Most”, która dostarcza skarpety do najbardziej potrzebujących osób na Ukrainie. Rozpoczynający się trzeci to pomoc finansowa dla Nepalu koordynowana przez PAH. Skarpety natomiast będą przekazywane do polskich domów dziecka i MOPS-ów.

— Firma wystartowała w drugiej połowie marca, a już wysłaliśmy kilkadziesiąt paczek. Zarobiliśmy na dofinansowanie wypieku kilkuset kilogramów chleba w Syrii oraz razem z producentem skarpet przekazaliśmy 2 tys. par na Ukrainę dla uciekinierów z Donbasu — mówi Rafał Hechmann.

Przedsiębiorstw, których biznesplan w takim samym stopniu opiera się na osiąganiu zysku jak na pomaganiu innym, ciągle jest niewiele. W takim biznesie nie wystarczy piękna idea i szlachetne pobudki, konieczny jest zysk, który utrzyma firmę na powierzchni.

— Nie przerzucamy kosztów pomocy na klienta. Staramy się zmniejszać marżę lub wynegocjować cenę u producenta, trzymając koszty na wodzy. Na razie jest to trudne, gdyż firma zarabia mniej, ale myślę, że z biegiem czasu efekt skali pozwoli na uzyskanie zadowalającego zysku — tłumaczy śląski farmaceuta i aktywista.

Podgląda zresztą to, co dzieje się w krajach o większej świadomości społecznej. Inspiracją są takie firmy, jak Omnipeace, Sevenly i Toms. Symbolem sukcesu w tej branży jest amerykańska spółka Warby Parker, która projektuje i produkuje tanie, stylowe okulary. Współpracuje z organizacjami charytatywnymi, które niosą pomoc tam, gdzie okulary ciągle są luksusem. Jakość w połączeniu z dobroczynnością spodobała się w pierwszym świecie, a Warby Parker na liście najbardziej innowacyjnych firm przygotowanej przez magazyn „Fast Company” wyprzedził wszystkich, łącznie z Apple’em.

W założeniu Plan Planeta jest firmą, która ma zarabiać na siebie i na pomoc potrzebującym. Ma dzielić się zyskami od początku, zawsze i z każdej sprzedanej rzeczy — podkreśla Rafał Hechmann.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy