Farmacol umacnia wycenę

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2001-11-14 00:00

Bardzo spokojnie inwestorzy przyjęli wiadomość o rezygnacji Dariusza Gambusia z funkcji prezesa Farmacolu. Podczas wczorajszych notowań cena akcji katowickiego dystrybutora leków zwyżkowała, osiągając w trakcie sesji nawet poziom 24,50 zł. Ostatecznie wtorkowe notowania akcji Farmacolu zakończyły wzrostem o 0,42 proc. przy cenie 24,10 zł.

Obserwowany od początku listopada poziom wyceny walorów przedsiębiorstwa jest rekordowy w jego giełdowej historii. Zdołała ona także przebić cenę emisyjną wynoszącą 24 zł. Po wczorajszej sesji tegoroczna stopa zwrotu z akcji Farmacolu wynosi ponad 33 proc.

Katowicki dystrybutor wyróżnia się na tle całej branży, która i tak należy do najlepszych na GPW. Po trzech kwartałach tego roku śląska firma uzyskała przychody w kwocie 1,04 mld zł, co w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku oznacza wzrost o ponad 40 proc.

Na poziomie operacyjnym zysk wzrósł z kolei o ponad 31,5 proc. Zdecydowanie niższą dynamikę wzrostu spółka odnotowała na poziomie wyniku netto, który zwiększył się o 4,5 proc., zamykając się kwotą 18,7 mln zł. Oficjalne prognozy spółki zakładają osiągnięcie w tym roku sprzedaży na poziomie 2,1 mld zł i zysku netto wysokości 30 mln zł.

Spółka posiada obecnie blisko 15-proc. udział w rynku i przy utrzymaniu dotychczasowej dynamiki rozwoju ma szansę mocno zagrozić liderowi, Polskiej Grupie Farmaceutycznej. Zdaniem części obserwatorów rynku, niezbyt korzystnie na postrzeganie spółki działa nie do końca przejrzysta finansowo struktura grupy kapitałowej i brak deklaracji co do ewentualnych zmian w akcjonariacie.

— Na pewno pozytywną informacją dla inwestorów jest to, że akcje spółki dokupują członkowie zarządu — podkreśla Piotr Wiśniewski, analityk DM Amer-Brokers.