Pechowo chiński „król litu” zadebiutował w dniu największej od wielu miesięcy przeceny na azjatyckich rynkach akcji, spowodowanej dużą wyprzedażą dzień wcześniej na Wall Street. Oprócz bardzo złego otoczenia rynkowego spółce nie sprzyjały informacje o spadku ceny litu w związku ze spekulacjami o możliwej nadmiernej podaży metali.
- Gdyby zewnętrzna sytuacja była stabilna, ludzie pewnie zignorowaliby doniesienia o spadku cen litu, powiedziała Helen Lau, analityczka Argonaut Securities Asia w Hongkongu. – Ale wszyscy patrzą na ekrany pełne czerwieni i jest niezwykle trudno zaproponować klientom zakup nowych akcji w tym czasie. Jest zbyt duża niepewność i ryzyko – dodała.
W czwartek dojdzie do debiutu innego producenta litu. Na giełdę w Nowym Jorku ma wejść spółka Livent Inc., wydzielona przez koncern chemiczny FMC.