FC Barcelona mierzy wysoko

Słynny hiszpański klub piłkarski ma być biznesem o miliardowych wpływach. Dumie Katalonii niewiele już brakuje

W klubie takim jak FC Barcelona wszystko jest liczone w dużych ilościach i dużych liczbach. Fanów są miliony, kibiców na stadionie dziesiątki tysięcy, nawet oficjalnych fanklubów zwanych „penya” jest już ponad 1,3 tys. Największe jednak są przychody — wkrótce mają wynieść ponad miliard euro. FC Barcelona prawdopodobnie osiągnie swój cel sprzedaży na poziomie 1 mld EUR przed terminem, ponieważ rośnie dochód z praw do transmisji i biletów — doniosła agencja Bloomberg.

Zobacz więcej

POSADA MARZEŃ: Josep Maria Bartomeu Floreta przejął stery w FC Barcelonie w 2014 r. i jest 40. prezesem w jego historii. W wyborach zdobył ponad 60 proc. głosów członków klubu. Fot. Bloomberg

Josep Bartomeu, prezes klubu, udzielił Bloombergowi obszernego wywiadu telewizyjnego. Menedżer przewiduje, że w tym sezonie FC Barcelona może osiągnąć przychody rzędu 900 mln EUR. Ujawnił także, że zespół jest bliski podpisania umowy sponsorskiej, dzięki której możliwa będzie modernizacja klubowych obiektów, w tym stadionu Camp Nou, który może pomieścić prawie 100 tys. fanów. Klub nie musi się martwić o brak zainteresowania sponsorów. Głównymi są obecnie producent sprzętu sportowego Nike i japoński koncern internetowy Rakuten. Klub wspiera także blisko 50 innych firm i marek, w tym m.in. Beko, Gillette, Caixa Bank, Aud czy Allianz.

W ostatnim piłkarskim rankingu przygotowanym przez Deloitte’a Barcelona znalazła się na trzecim miejscu. Największe przychody w sezonie 2016-17 miał Manchester United — 676,3 mln EUR, który wyprzedził Real Madryt — 674,6 mln EUR, i właśnie Barcę — 648,3 mln EUR. Kolejne miejsca w rankingu zajęły: Bayern Monachium, Manchester City, Arsenal, Paris Saint-Germain i Chelsea. FC Barcelona został założony w listopadzie 1899 r., więc w przyszłym roku będzie obchodził 120. rocznicę powstania. Zespół jest ikoną piłki nożnej — 24 razy wygrywał ligę hiszpańską, czyli słynną Primera División, pięć razy triumfował w Lidze Mistrzów. Klub chwali się, że jest demokratycznie zarządzany, bo właścicielami są jego członkowie opłacający składki — obecnie jest ich ponad 177 tys., w tym 134 tys. mężczyzn i 43 tys. kobiet. Do tego dochodzą miliony fanów na całym świecie. Kibiców przyciągają gwiazdy, a tych w składzie FC Barcelony nie brakuje. Maszyną przyciągającą fanów i sponsorów jest oczywiście głównie Lionel Messi — Argentyńczyk uważany za najlepszego obok Cristiano Ronaldo piłkarza naszych czasów. Zawodnik jest praktycznie nie do kupienia.

— W czerwcu ubiegłego roku podpisaliśmy z nim nowy kontrakt, w którym klauzula wykupu opiewa na 300 mln EUR. Zmieniliśmy ją w listopadzie, zwiększając kwotę do 700 mln EUR — mówi Josep Bartomeu, dodając, że nawet gdyby proponowana cena wykupu miała zabezpieczyć przyszłość finansową klubu, FC Barcelona i tak nie pozbędzie się piłkarza. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / FC Barcelona mierzy wysoko