W sezonie 2019-2020, w którym FC Barcelona po raz pierwszy od ponad dekady nie zdobyła żadnego trofeum, przychody klubu sięgnęły 715,1 mln EUR. Były o 15 proc. niższe niż rok wcześniej. Niewiele brakowało, aby na szczycie zestawienia znalazł się największy rywal klubu ze stolicy Katalonii, Real Madryt. Jego przychody wyniosły 714,9 mln EUR i były o 6 proc. niższe niż rok wcześniej.

Deloitte wyliczyło, że topowe 20 klubów światowej piłki nożnej miało 8,2 mld EUR przychodów w minionym sezonie. To 12 proc. mniej niż w poprzednim. Pandemia spowodowała, że ich przychody spadły o ponad 1 mld EUR w związku z brakiem wpływów ze sprzedaży biletów na mecze, a także obniżonymi opłatami za transmisje telewizyjne. Eksperci szacują, że dalsze utrzymywanie ograniczeń w wielu europejskich krajach oznacza utratę przez kluby ponad 2 mld EUR przychodów do końca obecnego sezonu.
- Nie ma wątpliwości, że to jeden z najtrudniejszych okresów dla branży piłki nożnej, z którym się dotychczas zmagała – powiedział Dan Jones, partner w Deloitte Sports Business Group i wydawca raportu. – Ostateczna wielkość finansowego wpływu pandemii na piłkę nożną będzie zależeć w dużym stopniu od terminu i skali powrotu kibiców na stadiony – dodał.