Koncern FCA zapowiada rozbudowę fabryki w Tychach i uruchomienie produkcji trzech nowych modeli samochodów marek: Jeep, Fiat i Alfa Romeo. Dla inwestycji zapewnił sobie wsparcie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE) - ulgę w podatku dochodowym od osób prawnych. Włosi zadeklarowali nakłady o wartości 170 mln EUR (755 mln zł). Wicepremier Jarosław Gowin poinformował co prawda na Twitterze, że „inwestycja w Tychach warta 2 mld EUR to dowód zaufania rynków do Polski”. Wkrótce jednak poprawił tę wartość na 755 mln zł. Pojawiły się pytania o rządowe wsparcie.

Bez grantu
– Zadeklarowana kwota jest zobowiązaniem inwestycyjnym firmy. Podstawą do pomocy publicznej są natomiast wydatki nieprzekraczające 100 mln EUR, czyli poziomu, który nie wymaga notyfikacji w Komisji Europejskiej – mówi Janusz Michałek, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE), która wydała decyzję o wsparciu, umożliwiającą zwolnienia podatkowe.
Spółka nie ubiegała się o grant rządowy w ramach programu wspierania inwestycji o kluczowym znaczeniu dla gospodarki.
- W toku rozmów i analiz inwestor zdecydował się na tym etapie wykorzystać możliwość zwolnienia z podatku CIT w ramach Polskiej Strefy Inwestycji – mówi Marcin Fabianowicz z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, która rozmowy na temat projektu prowadzi z firmą od półtora roku.
Spółki z grupy Fiata już korzystają ze zwolnień podatkowych w KSSE. W 2000 r. firma FCA Powertrain Poland otrzymała zezwolenie w związku z inwestycją w fabrykę silników, wartą 410 mln zł, i stworzeniem 650 miejsc pracy. FCA Services Polska w Bielsku-Białej, która zajmuje się usługami księgowymi, dostała zezwolenia w latach 2005 i 2013 r. Zadeklarowała zatrudnienie łącznie 160 pracowników.
Trzy nowości
Fabryka w Tychach należy do najlepiej ocenianych zakładów w całym koncernie FCA.
– W naszej grupie jest wiele fabryk w Europie, obu Amerykach i Azji, gwarantujących najwyższą jakość i wydajność. Tym bardziej doceniamy zaufanie okazane właśnie nam - mówi Tomasz Gębka, dyrektor tyskiej fabryki i członek zarządu FCA
Henryka Bochniarz, członek rady nadzorczej FCA Poland, podkreśla, że koncern to nie tylko jeden z największych producentów samochodów osobowych w Polsce, lecz także jeden z najważniejszych w kraju inwestorów zagranicznych w branży przemysłowej.
- W skład grupy wchodzi 13 polskich spółek, które zatrudniają 6,4 tys. osób. W ubiegłym roku aż 74 proc. ich produkcji, o wartości ponad 12,4 mld zł, znalazło odbiorców poza granicami kraju - mówi Henryka Bochniarz.
Co wiadomo o autach, które będą produkowane w Polsce? Będą oparte na tej samej platformie, na której budowane są modele koncernu PSA (np. Opel Mokka). Mamy więc do czynienia z segmentem B-SUV. Z polskich fabryk wyjadą zupełnie nowe modele Jeepa (mniejszy brat modelu renegade), Alfy Romeo (mniejszy odpowiednik tonale) oraz Fiata (nowa pięciodrzwiowa 500-tka). Wykorzystanie francuskiej platformy to rezultat współpracy obu grup producentów, które w przyszłym roku sfinalizują proces połączenia w jeden koncern (Stellantis). Wiadomo też, że nowe modele będą produkowane z napędem hybrydowym typu plug-in oraz czysto elektrycznym.
Obecnie w tyskich zakładach trwają przygotowania do uruchomienia produkcji. W maju 2021 r. wyłączona zostanie jedna linia, by można było przygotować ją pod nowe modele. Na drugiej kontynuowana będzie produkcja dotychczasowych: fiata 500, abartha i lancii ypsilon. Produkcja nowych modeli będzie uruchamiana etapami: Jeep, Fiat i na końcu Alfa Romeo. Pierwsze auta zjadą z taśmy w drugiej połowie 2022 r.
- Zapowiedziane inwestycje są wypełnieniem obietnicy wzmocnienia działalności w Polsce, złożonej przez FCA dwa lata temu podczas prezentacji naszego biznesplanu – mówi Pietro Gorlier, dyrektor operacyjny FCA na region EMEA.
Prezes Alfredo Leggero podkreśla, że Polska zawsze miała dla koncernu strategiczne znaczenie.
– FCA Poland produkuje i będzie produkować samochody z wysokim udziałem podzespołów wytwarzanych lokalnie, które śmiało mogą być określane mianem „made in Poland” – zapewnia Alfredo Leggero.