Fenix nabiera rozpędu

19-07-2018, 22:00

Inwestor chce wykorzystać potencjał wiekowych kamienic w Warszawie, ale coraz uważniej przygląda się także innym miastom.

Spółka Fenix Group powstała 12 lat temu. Od tamtego czasu kupiła i zrewitalizowała w Polsce 25 budynków. Łączna wartość inwestycji sięgnęła prawie 400 mln zł.

DUŻA NIECHĘĆ:
Zobacz więcej

DUŻA NIECHĘĆ:

Radosław Martyniak, prezes Fenix Group, przyznaje, że spółki zajmujące się rewitalizacją mają spory problem z generalnymi wykonawcami, którzy — ze względu na duże ryzyko — nie są zainteresowani udziałem w realizowanych przez nie projektach. Fot. ARC

— Do końca września oddamy do użytku osiem odnowionych nieruchomości z ponad 400 mieszkaniami. To warszawskie inwestycje, realizowane na Pradze i w Śródmieściu. Mieszkania mają 30-100 mkw., a ceny za metr wahają się od około 10 tys. zł do 22 tys. zł — mówi Radosław Martyniak, prezes Fenix Group.

Zgodnie z planem spółki, na początku IV kwartału rozpocznie ona kolejny etap prac w obiektach przy ulicach Jagiellońskiej i Targowej.

— Będziemy nad nimi pracowali, jednocześnie szukając kolejnych budynków do rewitalizacji. Patrzymy na różne miasta — Łódź, Wrocław Poznań, Gdańsk, Kraków, Szczecin. W dwóch pierwszych lokalizacjach już mieliśmy doświadczenia. Na razie koncentrujemy się jednak na Warszawie, w której jest około 2 tys. zaniedbanych kamienic do rewitalizacji. Jest zatem co robić — mówi Radosław Martyniak.

Co ciekawe, Fenix przywraca też blask wiekowym kamienicom w Paryżu i Berlinie.

— Za granicą jest dużo łatwiej prowadzić tego typu biznes. Wszystko jest znacznie bardziej poukładane pod względem administracyjnym, np. w Niemczech nie brakuje miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, tymczasem w Polsce nie możemy się czasami o nie doprosić latami — mówi Radosław Martyniak.

Fenix Group oferuje głównie lokale w standardzie deweloperskim.

— Staramy się zachowywać elementy zabytkowe, np. fragmenty starej zabytkowej podłogi. Przywiązujemy bardzo dużą wagę do materiałów. 100 lat temu drzewo ścinało się tylko zimą, potem leżakowało przez 10 lat, aż do całkowitego wyschnięcia. Następnie z takiego surowca robiono podłogi czy stolarkę okienną, sam materiał zachowywał natomiast trwałość na wiele lat. Obecnie drewno ścina się przez cały rok, a następnie przez trzy tygodnie trzyma w suszarni. Taki surowiec po 5-10 latach zaczy na się psuć, bo nie ma w sobie żywicy, naturalnego środka konserwującego — tłumaczy Radosław Martyniak.

Zwraca jednocześnie uwagę, że rewitalizacja to bardzo długi proces.

— Trzeba uwzględnić opinię konserwatora zabytków, sąsiadów itd. Nie do ominięcia jest też problem z lokatorami komunalnymi, np. gdy kupiliśmy obiekt przy ulicy Targowej 17 w Warszawie, zamieszkiwało go około 20 rodzin. Wszystkie zostały przeniesione do nieruchomości w znacznie wyższym standardzie. W ostatnich 12 latach na wsparcie dla lokatorów przeznaczyliśmy 5,6 mln zł. Budynki, które kupujemy, wyglądają źle nie tylko z zewnątrz. Często mają wspólne dla wszystkich toalety, na ścianach pojawiają się liczne pęknięcia, grzyb — opowiada Radosław Martyniak.

OKIEM EKSPERTA - SŁAWOMIR HORBACZEWSKI, ekonomista, ekspert rynku nieruchomości

Drugie życie kosztuje

Każda rewitalizacja wygląda inaczej, jednak jej koszt jest od kilkunastu do kilkudziesięciu procent wyższy od kosztu budowy nowego obiektu. Wszystko zależy od stanu odnawianego budynku, fundamentów, oryginalnej stolarki, sztukaterii, zdobień oraz detali, które trzeba odtworzyć. Ważne jest także sąsiedztwo — przylegające budynki trzeba bowiem odpowiednio zabezpieczyć, wzmocnić.

W przypadku rewitalizacji nad całym procesem inwestycyjnym czuwa konserwator zabytków, co z pewnością nie ułatwia inwestorowi działania. Skomplikowane bywają też kwestie technologiczne i sama logistyka prowadzenia prac. W wielu starych budynkach bardzo trudno jest zrealizować nowoczesne instalacje, choćby windy czy systemy bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Często niemożliwe jest też wykonanie podziemnych parkingów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Fenix nabiera rozpędu