Ferrari w zeszłym roku postanowiło ograniczyć swoją produkcję do poziomu poniżej 7 tys. samochodów, w porównaniu z 7,3 tys. wyprodukowanych pojazdów w 2012 r., podaje portal telewizji CNBC. Spółka przekonuje, że jej celem jest sprzedawanie „mieszanki” droższych samochodów.

Luca Cordero di Montezemolo, szef włoskiej marki powiedział podczas salonu samochodowego w Genewie, że Ferrari chce utrzymać podobny poziom produkcyjny także w tym roku. Co ciekawe, taka strategia okazuje się opłacalna.
Ferrari poinformowało, że przychody wzrosły w poprzednim roku o 5 proc. do ponad 2,3 mld USD, a zysk wzrósł do 364 mln USD z 335 mln USD w 2012 r. Największym rynkiem zbytu dla producenta luksusowych, sportowych pojazdów jest nadal Ameryka Północna, do której trafiło ponad 2,2 tys. samochodów.
