Fiaskiem zakończyły się w czwartek, we wczesnych godzinach porannych, rozmowy związkowców z przedstawicielami kierownictwa Poczty Polskiej. Strony nie doszły do porozumienia w trzech punktach. Następna tura negocjacji - w poniedziałek o godz. 11 w Warszawie.
W sprawach płacowych związkowcy zaproponowali podwyżkę minimalnego wynagrodzenia do 1300 zł oraz 150 zł podwyżki dla wszystkich pracowników Poczty od 1 stycznia 2007 r.
Kierownictwo Poczty Polskiej zaproponowało podwyżkę do 1300 zł w wielkich miastach i do 1200 zł w mniejszych ośrodkach, a także podwyżkę wynagrodzenia o 75 zł dla pozostałych pracowników tzw. pionu eksploatacji w przedsiębiorstwie.
Kontrowersyjny okazał się również punkt dotyczący doręczania tzw. druków bezadresowych (np. ulotek reklamowych). I związkowcy, i kierownictwo Poczty chce, by powierzyć tę usługę firmom spoza Poczty lub pracownikom Poczty na zasadach umowy - zlecenia, jednak związkowcy chcą szybszej realizacji tego postulatu.
Nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie zabezpieczenia obecnie protestujących pocztowców. Kierownictwo Poczty zaproponowało, że nie będzie wyciągało konsekwencji w stosunku do protestujących, pod warunkiem odpracowania czasu pracy i zaległości do 30 listopada.
Związkowcy zaproponowali całkowitą amnestię dla protestujących i uznanie protestów za uzasadnione.
W pozostałych 12 punktach strony uzgodniły swoje stanowiska jako zbieżne.
Dyrektor generalny Poczty Zbigniew Niezgoda powiedział po negocjacjach, że "ma poczucie dużej przegranej". Dodał, że oczekuje odpowiedzialnego zachowania po stronie związkowej. "Tu się nic nie należy, zbliża się liberalizacja" - powiedział Niezgoda.
Zdaniem Pawła Jędrzejewskiego z NSZZ "Solidarność" Pracowników Poczty Polskiej, rozmowy zapowiadały się pozytywnie, ale kierownictwo Poczty z czasem usztywniło swoje stanowisko. Jędrzejewski liczy na to, że ostatecznie dojdzie do porozumienia po negocjacjach z udziałem mediatora.
W wielu miastach Polski od 13 listopada protestują listonosze, którzy przestali roznosić przesyłki. Listonosze domagają się m.in. podwyżki płac i poprawy warunków pracy.
(PAP)