Fiat Powertrain Technologies Poland, producent silników benzynowych z fabryką w Bielsku-Białej, zapowiedział w 2008 r. inwestycję, dzięki której miało powstać co najmniej 400 miejsc pracy. To się nie uda.
— Na koniec 2011 r. zrealizowane nakłady wynosiły ponad 821 mln zł. Firma utworzyła 304 miejsca pracy. Kilka miesięcy temu poinformowała nas, że w związku z inwestycją będzie zatrudniać 280 osób — mówi Ilona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki.
To oznacza problem z pomocą publiczną. Spółka podpisała kilka lat temu umowę na 14,7 mln zł grantu rządowego (w dokumentach przekazanych Ministerstwu Gospodarki obiecała, że zainwestuje 673 mln zł), zgodę na 100 mln zł dofinansowania unijnego w ramach działania 4.5 wspierającego duże projekty (tu zadeklarowała 1,1 mld zł inwestycji) oraz zwolnienia podatkowe w specjalnej strefie ekonomicznej. Ponieważ nie utworzyła obiecanej liczby etatów, straci zezwolenie w strefie. Dostanie też proporcjonalniemniejszy grant od rządu, z którego dotychczas otrzymała 12 mln zł. W umowie z Radą Ministrów dotyczącej grantu rządowego zapisano, że inwestor może obniżyć zatrudnienie o 10 proc. bez utraty prawa do dotacji. Ale to oznacza, że powinien utworzyć co najmniej 360 etatów.
— Zmienimy program wieloletni dla spółki Fiat Powertrain — uspokaja Ilona Antoniszyn- Klik. Ministerstwo Finansów (MF) było wstępnie przeciwne zmianom parametrów inwestycji i uważało, że albo inwestor stworzy obiecaną liczbę etatów, albo w ogóle nie dostanie grantu od rządu. Argumentowało, że inwestor powinien być świadomy, iż rynek motoryzacyjny jest uzależniony od koniunktury gospodarczej, na co się skarżył, a kryzys w sektorze motoryzacyjnym trwa od 2008 r., podczas gdy program został uchwalony w grudniu 2009 r. Jednak podczas ostatniego spotkania zespołu ds. inwestycji zagranicznych MF nie zaprotestowało, jego przedstawiciel wstrzymał się tylko od głosu. To oznacza zgodę.
Jest jeszcze 100 mln zł dofinansowania z Brukseli. Tu jednak wciąż nie ma zgody Komisji Europejskiej (KE) na dotację. Fiat Powertrain Technologies Poland, podobnie jak kilkanaście innych firm, które zaplanowałyprojekty na ponad 50 mln EUR i wygrały konkursy w działaniu 4.5, czeka na decyzję. Bruksela zarzuciła Polsce, że rozdała unijne pieniądze na inwestycje, w których brakuje elementu innowacyjności. Najpewniej spółka wyśle poprawione dokumenty do KE.