Fiat zwiększa moc w Bielsku-Białej

W 2018 r. koncern rozpocznie produkcję dwóch nowych silników benzynowych. Zainwestuje 250 mln EUR. Rząd zaciera ręce

Czy Polska wyprzedzi Czechy i stanie się największym w regionie producentem w branży motoryzacyjnej? Na to wygląda. Wczoraj Fiat Chrysler Automotive (FCA) ogłosił, że w zakładzie FCA Powertrain w Bielsku-Białej zamierza od 2018 r. produkować dwa nowe silniki benzynowe: trzycylindrowy o pojemności 1 litra, a w przyszłości — czterocylindrowy o pojemności 1,3 litra.

SIEDMIOLETNI CYKL:
Wyświetl galerię [1/2]

SIEDMIOLETNI CYKL:

Poprzednią dużą inwestycję w zakładzie FCA Powertrain w Bielsku-Białej koncern ogłosił w 2009 r.: 673 mln zł nakładów i 400 miejsc pracy, które potem firma ograniczyła do 280. [FOT. P] ARC

Wicepremier Mateusz Morawiecki ujawnił, że inwestycja w pierwszym etapie pochłonie 100 mln EUR, łącznie 250 mln EUR, ale jest potencjał na ponad 1 mld zł. Jego zdaniem, inwestycja może oznaczać kilkaset miejsc pracy, a razem z kooperantami — dziesięciokrotnie więcej. FCA nie podaje parametrów projektu. Gdy sześć lat temu spółka uruchamiała w Bielsku-Białej produkcję silnika twinair, zapowiedziała 350 mln EUR nakładów. Dziś w zakładzie, w którym pracuje ponad tysiąc osób, powstają silniki wysokoprężne multijet 1,3 i dwucylindrowe silniki benzynowe 0,9 twinair.

Walka o pierwszeństwo

— Decyzja koncernu FCA o rozszerzeniu produkcji w fabryce w Bielsku-Białej to kolejna w ostatnich miesiącach dobra wiadomość z firmy motoryzacyjnej, która zdecydowała o realizacji inwestycji w Polsce. Stworzyliśmy przyjazne warunki, dzięki którym w pierwszym półroczu 2016 eksport przemysłu motoryzacyjnego z Polski osiągnął poziom 11,84 mld EUR — o 1,14 mld EUR, czyli 10,6 proc. większy niż przed rokiem. To najwyższy wynik w historii dla pierwszego półrocza. Jestem pewien, że za cały rok też będą rekordowe dane — mówi Mateusz Morawiecki.

Od 2009 r. liderem w regionie są pod tym względem Czechy. Zdaniem wicepremiera, niedługo Polska ma szansę wyprzedzić południowychsąsiadów w łącznej produkcji przemysłu motoryzacyjnego.

— To na pewno nie stanie się szybko, ale jest możliwe, jeśli inwestycje wyhamują w Czechach, a my nadal będziemy zdobywać nowe projekty. W Czechach sytuacja na rynku pracy jest dramatyczna. Wiele firm ma programy ściągania do pracy Polaków, co nie jest trudne ze względu na duże różnice w wynagrodzeniach: np. w zakładach Skody pensja wynosi 6 tys. zł brutto. Zmienia się jednak percepcja Polski — z kraju o niskich kosztach na kraj oferujący wykwalifikowaną kadrę, zaplecze dostawców i dobre połączenia.

Projekty Daimlera, Toyoty i LG dowodzą, że nie jesteśmy tylko tanią montownią, lecz świetnym miejscem na inwestycje w nowe technologie, bo silniki to najbardziej zaawansowane rozwiązania — komentuje Jacek Opala z firmy Exact Systems, badającej jakość w motoryzacji. FCA podkreśla, że nowe silniki mają być odpowiedzią na proekologiczną politykę UE.

— Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego [PZPM — red.] uczestniczy intensywnie w pracach zespołu ds. norm emisyjnych, który ma określić parametry środowiskowe dla silników. Branża prowadzi z Komisją Europejską dialog w komitecie technicznym, by terminy wejścia w życie poszczególnych wymagańuwzględniały sytuację producentów. Jestem optymistą i sądzę, że osiągniemy porozumienie — mówi Jakub Faryś, prezes PZPM.

Specjaliści od silników

W 2015 r. produkcja w bielskiej fabryce sięgnęła 405 tys. silników, a w tym roku ma to być 420 tys. sztuk. W 2018 r., po rozpoczęciu produkcji nowych napędów, poziom produkcji będzie zależał od popytu. FCA zakłada, że obecna roczna wielkość produkcji będzie co najmniej utrzymana. Silniki z Bielska-Białej są montowane w samochodach FCA: fiat 500, 500 L, 500 X, fiorino, qubo, strada, panda, punto, doblo, alfa romeo MiTo, lancia ypsilon i produkowanych przez GM oplach corsa i meriva, a także modelu vista wytwarzanym przez koncern Tata Motors. Korzenie bielskiego zakładu sięgają XIX w.

Od lat 50. ubiegłego wieku produkowano tam m.in. silniki do samochodów syrena i napędy do łodzi, od lat 70. także „maluchy” i silniki do nich, a później fiaty cinquecento. Po 2000 r. bielska fabryka była wspólną własnością Fiata i General Motors (po 50 proc. udziałów), jednak w toku przygotowań do produkcji silnika twinair Fiat odkupił udziały GM. Dziś zakład FCA Powertrain w Bielsku-Białej należy w 100 procentach do grupy FCA. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Fiat zwiększa moc w Bielsku-Białej