Fidelia już się nie liczy

Anna Garwolińska
06-04-1999, 00:00

Fidelia już się nie liczy

Problemy Universalu, jedynego właściciela TFI Fidelia, uniemożliwiają pozyskanie dla towarzystwa inwestora strategicznego. Po blisko dwóch latach działania w zawieszeniu Fidelia jest bliska bankructwa.

Jeżeli w najbliższym czasie nie znajdzie się inwestor strategiczny dla TFP Fidelia, to na rynku powierników może dojść do pierwszego bankructwa.

W przypadku Fidelii trudno jest jednak doszukiwać się powodów, dla których ktoś chciałby kupić tę firmę. Pozycja rynkowa towarzystwa, podobnie jak i aktywa, którymi zarządza, są wręcz śmiesznie niskie — wynoszą około 100 zł, podczas gdy aktywa innych funduszy nigdy nie były niższe niż 1 mln zł (Atut 4). Również jedne z najgorszych są wyniki funduszu zrównoważonego, jedynego, jakim od dwóch lat zarządza towarzystwo. W ubiegłym roku fundusz ten przyniósł ponad 11-proc. stratę, chociaż — według zeszłorocznych raportów półrocznych i rocznych — akcje stanowiły w nim niespełna 40 proc. aktywów.

W czerwcu 1992 r. nieco ponad 2 mln zł Fidelia ulokowała w papierach 39 spółek. Najważniejsze pozycje zajmowały akcje Budimexu Poznań, Stalexportu, Framfoodu, Prokomu i Banku Handlowego (po około 2 proc. aktywów). W grudniu natomiast inwestorzy wycofali blisko 4 mln zł, co stanowiło ponad 90 proc. wszystkich aktywów. Zarządzający zmuszony był do wyprzedaży portfela. Na koniec grudnia w akcjach ulokowanych było nieco ponad 100 mln zł. Jednak w portfelu nadal znajdowało się 21 spółek. Zarządzający zwiększył zaangażowanie w bankach. Najwięcej aktywów ulokowano w papierach BPH (4,5 proc.), Softbanku (3,58 proc.), Banku Śląskiego (3,58 proc.), BOŚ (3,51 proc.) oraz Prokomie (3,98 proc.). Spodziewając się zapewne dalszych umorzeń na koniec grudnia, ponad 150 tys. zł trzymano na lokatach bankowych. W styczniu i lutym aktywa funduszu nadal spadały. W tym czasie BIG BG stracił zainteresowanie Fidelią, w ciągu blisko dwóch lat poszukiwań jedyny, przyznający się do tego publicznie, inwestor strategiczny. Wojciech Kaczorowski, rzecznik BIG BG, wyjaśnił, że po bliższym przyjrzeniu się dokumentom Fidelii pojawiło się zbyt wiele niejasności dotyczących działalności towarzystwa, w tym również prawnych. Bank nadal jednak zainteresowany jest wejściem na rynek funduszy inwestycyjnych.

Nie wiadomo więc, co będzie z towarzystwem. Dopóki Fidelia wypełnia obowiązki informacyjne, KPWiG nie ma podstaw do interwencji. Przed świętami nie udało się nam jednak skontaktować z szefami Fidelii, ani z szefami Universalu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Garwolińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fidelia już się nie liczy