Inflacja konsumencka utrzyma się w II połowie roku w przedziale 1,5-2,5% po tym, jak w maju osiągnęła cel inflacyjny banku centralnego (2,5%), uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusz Filar
Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał we wtorek, że inflacja wyniosła w maju 2,5% r/r wobec 3,0% w kwietniu. Analitycy oczekiwali, że wskaźnik ten wyniesie średnio 2,3%, a resort finansów – 2,4%.
„Inflacja majowa to jest dokładnie trafienie w cel RPP” – powiedział Filar w środę w wywiadzie dla radia PIN.
Przypomniał, że ubiegłoroczne założenia do polityki pieniężnej mówiły o powrocie do celu w ciągu 5-7 kwartałów. „Wróciliśmy w ciągu niecałych pięciu” – podkreślił.
Członek rady podkreślił, że stało się to m.in. dzięki przewidzianej przez radę aprecjacji złotego.
Obecnie inflacja powinna utrzymać się w celu.
„W tej chwili widać, że inflacja może być niższa w kolejnych miesiącach, problem w tym, żeby utrzymała się w paśmie i to zresztą nasi analitycy zakładają, czyli jeżeli dolny przedział pasma jest od 2,5 do 1,5 pkt proc., to oczekujemy, że tak inflacja będzie się w drugiej połowie roku kształtować” – powiedział Filar.
Członek RPP pozytywnie ocenił także założenia do przyszłorocznego budżetu, które rząd przyjął we wtorek. Przewidują one 28-34 mld zł deficytu budżetowego, 4,0% wzrostu PKB wobec 3,7% oczekiwanych przez Ministerstwo Finansów w tym roku, oraz średnioroczną inflację na poziomie 1,5% (wobec 2,1% spodziewanych w tym roku).
„Minister Gronicki [...] zakłada na przyszły rok umiarkowany wzrost gospodarczy, dość niską inflację i to z punktu widzenia założeń budżetowych dobrze, dlatego że to jest bezpieczne dla planowana budżetowego. Z drugiej strony zakłada dalsze, konsekwentne zmniejszanie deficytu, więc jest to jakiś krok do przodu, krok we właściwą stronę” – powiedział Filar.
Według niego, możliwe jest zmieszczenie się w środkowej części proponowanego pasma deficytu, czyli na poziomie 31-32 mld zł