Filar: Podstawowa stopa proc. może spaść w tym roku do 4,0 proc. z 5,0 proc.

ISB
opublikowano: 2009-01-15 10:15

Podstawowa stopa procentowa (referencyjna) może w tym roku spaść do 4,0% z obecnych 5,0%, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusz Filar. Członek władz monetarnych powtórzył, że do kolejnej obniżki stóp może dojść już w styczniu, jednak wolałby on większą liczbę mniejszych cięć niż ruchy w większej skali.

Na pytanie, czy stopa referencyjna może w tym roku wynieść 4,0%, Filar odpowiedział w czwartkowym wywiadzie dla TVN CNBC Biznes: "Wydaje mi się, że to jest stopa, z którą można się liczyć". Dodał, że w styczniu możliwa jest obniżka o 50pb "albo o mniej".

"Moment decydujący dla obniżania stóp to jest moment obecny: pierwszy miesiąc, drugi, trzeci, może czwarty miesiąc roku. Jeżeli inflacja bazowa spada, jeżeli projekcja w przyszłym miesiącu to potwierdzi, jeżeli widzimy spowolnienie i możemy oczekiwać, że będzie mniejsza presja popytu w usługach, no to trzeba się dostosowywać teraz" - powiedział członek Rady.

Podkreślił, że wolałby "więcej małych obniżek stosunkowo nieodległych w czasie, niż radykalne, agresywne obniżki skupione w jednym miesiącu".

Ostatnio o konieczności dalszego luzowania polityki pieniężnej mówili nawet ci członkowie RPP< którzy uważani się za zwolenników bardziej restrykcyjnej polityki - oprócz Filara także np. Marian Noga, który powtórzył w wywiadzie dla czwartkowej "Gazecie Prawnej", że widzi przestrzeń do obniżki stóp już w styczniu. "Kroki rzędu 50 pb są odpowiednie. Tym bardziej, że przed nami nie jedna obniżka, tylko kilka" - powiedział.

O potrzebie głębszych niż 25 pb jednorazowo obniżek mówił ostatnio m.in. Andrzej Sławiński. Także Mirosław Pietrewicz opowiadał się za "znaczącymi, nie kosmetycznymi" obniżkami.

Ekonomiści bankowi oczekują w styczniu obniżki o 50 pb (po cięciu o 25 pb w listopadzie i o 75 pb w grudniu), ale nie wykluczają, że jeśli dane o grudniowej produkcji przemysłowej okażą się negatywne, to RPP może zdecydować się na obniżkę o 75 pb.