Filar: Wybory wywołują tylko małą nerwowość na rynkach

Internet Securities
opublikowano: 11-10-2005, 09:56

Polska gospodarka ustabilizowała się już na tyle, że czynniki polityczne, nawet skomasowane wybory parlamentarne i prezydenckie, tylko w niewielkim stopniu i na krótko wprowadzają nerwowość na rynkach finansowych, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusz Filar.

Polska gospodarka ustabilizowała się już na tyle, że czynniki polityczne, nawet skomasowane wybory parlamentarne i prezydenckie, tylko w niewielkim stopniu i na krótko wprowadzają nerwowość na rynkach finansowych, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusz Filar.

Filar powiedział we wtorkowym wywiadzie dla radia PiN, że okresy wyborcze zawsze wywołują pewnego rodzaju niepokój na rynkach, tworzą nastrój oczekiwania. Tak jest i w tym roku – zwłaszcza że wybory prezydenckie odbywają się tuż po parlamentarnych.

„Ale równocześnie można powiedzieć, że – biorąc pod uwagę intensywność okresu wyborczego w tym roku [...] – to i tak nasze rynki radzą sobie w tym roku zupełnie dobrze” – powiedział członek rady.

Świadczy to o dojrzałości polskiej gospodarki i systemu politycznego.

„Z jednej strony rynki się przygotowały, z drugiej strony to chyba pokazuje, że siła tego czynnika politycznego nie jest tak wielka, jak była kiedyś, że gospodarka posiada tutaj pewną autonomię w swoich działaniach i to dobrze. To dowodzi, że cały system jest po prostu bardziej niż kiedyś stabilny” – uważa Filar.

Przyznał, że rynki będą przez najbliższe dwa tygodnie czekały na ostateczny wynik wyborów parlamentarnych, a przede wszystkim – na kształt nowego rządu, który ma powstać wkrótce po tych wyborach.

„W tym czasie będziemy mieli pewną nieco podwyższoną nerwowość w działaniach, ale to nie są ruchy o charakterze tektonicznym” – skonkludował członek RPP.

Wybory parlamentarne wygrało Prawo i Sprawiedliwość (PiS), zaś preferowana przez rynki finansowe Platforma Obywatelska (PO) znalazła się na drugim miejscu. Szef PO Donald Tusk uzyskał w wyborach prezydenckich 36,3% głosów – zaledwie o 3 pkt proc. więcej niż jego konkurent z PiS-u, Lech Kaczyński (33,1%). Mimo to reakcja rynków była bardzo stonowana.(ISB)

tom/bas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Polecane