Finanse zmieniają się dla ludzi

opublikowano: 18-12-2018, 22:00

Cyfryzacja i rozwój nowych technologii będą miały diametralne znaczenie dla rozwoju rynku finansowego w Polsce. Od tego zależy też, na jakich pracowników wzrośnie, a na jakich spadnie zapotrzebowanie w bankach

Do takiego wniosku doszli uczestnicy debaty pt. „Bilans kapitału ludzkiego w sektorze finansowym”, która odbyła się w redakcji „Pulsu Biznesu”.

W debacie „Branżowy bilans kapitału ludzkiego — sektor finansowy”
udział wzięli (od lewej): Jakub Wróblewski, Uniwersytet Jagielloński, Krzysztof
Pietraszkiewicz, prezes ZBP, Adam Banaszak, wiceprezes PARP, Beata
Tomaszkiewicz, „Puls Biznesu”, prowadząca debatę.
Zobacz więcej

INNOWACYJNA BANKOWOŚĆ:

W debacie „Branżowy bilans kapitału ludzkiego — sektor finansowy” udział wzięli (od lewej): Jakub Wróblewski, Uniwersytet Jagielloński, Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP, Adam Banaszak, wiceprezes PARP, Beata Tomaszkiewicz, „Puls Biznesu”, prowadząca debatę. Fot. GK

Technologia, regulacje i demografia

— To główne czynniki, ale niejedyne — podkreślił Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, przewodniczący Sektorowej Rady ds. Kompetencji Sektora Finansowego przy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).

— Pamiętajmy, że w obecnych czasach ogromne znaczenie mają też czynniki ekonomiczne, prawne oraz kulturowe. A wszystko to związane jest ze zwiększonymi regulacjami na rynku finansowym, będącymi konsekwencją kryzysu gospodarczego — dodał.

To spojrzenie makro. Podobnie uważa Jakub Wróblewski, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, ekspert Centrum Ewaluacji i Analiz Polityk Publicznych UJ, współautor raportu „Branżowy Bilans Kapitału Ludzkiego — Sektor finansowy”, którego partnerem była PARP. Zwrócił on uwagę na fakt starzenia się społeczeństwa z jednej strony, z drugiej zaś wchodzące na rynek pracy nowe pokolenie milenialsów, które ma już zupełnie inne oczekiwania od pracodawców niż dotychczasowi pracownicy.

Celami badania było określenie kierunków rozwoju kadrowego sektora bankowego i związanego z nim zapotrzebowania na kompetencje, a także określenie krótko- i średniookresowych wyzwań, przed jakimi stoi branża w wymiarze kompetencyjnym w związku ze zmianami społecznymi, gospodarczymi i technologicznymi. Ma stanowić podstawę do rekomendowania działań, których adresatami będą przedsiębiorstwa sektora, resorty odpowiedzialne za edukację, szkolnictwo wyższe i rynek pracy, jak również szkoły ponadgimnazjalne i firmy szkoleniowe. Jego wyniki oparte są na analizie trendów rozwojowych, charakterystyce dynamiki zmian kadrowych i analitycznej diagnozie ilustrującej prawdopodobny kierunek kompetencyjnych zmian w sektorze.

Co prawda Krzysztof Pietraszkiewicz podkreślał, że w Polsce ciągle jeszcze to banki finansują gospodarkę, a nie instytucje niebankowe, jak to ma już miejsce w innych krajach, ale przyznał, że ze zmianami trzeba się liczyć. Wtórował mu Adam Banaszak, wiceprezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, który zauważył, że zmiany na rynku pracownika już następują — zwalniani są pracownicy w jednej grupie, a przybywa ofert pracy dla zupełnie innych specjalistów.

— Poszukiwane są osoby, które posiadają wiedzę z zakresu nowych technologii, prawodawstwa unijnego i nowych regulacji — zaznaczył Adam Banaszak.

Krzysztof Pietraszkiewicz dodał jeszcze do tych wymagań znajomość zasad cyberbezpieczeństwa, analizy baz danych, w tym tych monitorujących potrzeby klientów oraz umiejętność rozwijania usług w oparciu o urządzenia mobilne.

— To jest kierunek rozwoju, przykładowo polskie banki muszą wyeliminować obrót dokumentami tak wewnątrz instytucji, jak i na zewnątrz, bo z jednej strony banki przywiązują uwagę do kwestii ochrony środowiska, ale także jest to bardzo dotkliwy koszt stanowiący poważne wyzwanie finansowe. Aby utrzymać zdolność rozwoju banków, trzeba znacznie zredukować koszty działalności — zaznaczył szef ZBP.

Jakub Wróblewski podkreślił, że rośnie zapotrzebowanie na specjalistów IT potrafiących analizować bazy danych i potrzeby klienta i pod nie opracowywać nowe produkty.

— Bo dziś liczą się kompetencje, umiejętności projektowe, adaptacja do zachodzących zmian, tym bardziej że otoczenie zmienia się bardzo dynamicznie — podsumował Adam Banaszak.

Liczy się wizerunek

Czego z kolei wchodzące na rynek pokolenie nowych pracowników najbardziej oczekuje od pracodawcy? Okazuje się, że najwyżej ceni ono inne wartości niż finanse — wizerunek pracodawcy. Aby skutecznie o niego zadbać — jak stwierdził Jakub Wróblewski — pracodawca powinien jak najskuteczniej eksponować możliwości rozwojowe, jakie stwarza dla pracowników, i zadbać o prowadzenie odpowiedzialnego biznesu.

— Jest to tym ważniejsze, że branża finansowa jest specyficzna, bo wymaga się od niej szczególnego zaufania i nadzoru — zaznaczył Adam Banaszak.

— Powinna ją też wyróżniać misja edukacyjna skierowana do odbiorców. Czyli mówiąc wprost banki powinny edukować ekonomicznie i finansowo swoich klientów — dodał.

W ocenie Krzysztofa Pietraszkiewicza nie należy jednak zawężać obowiązku dbania o wizerunek wyłącznie do samych banków. Spoczywa on również na barkach regulatorów i nadzorców.

— Bardzo dużo zależy od polityki monetarno-gospodarczej państwa, bo to też będzie rzutowało na wizerunek i chęć korzystania społeczeństwa z usług bankowych — podkreślił Krzysztof Pietraszkiewicz.

Odnosząc się do misji edukacyjnej banków, przypomniał, że Związek Banków Polskich prowadzi ze 140 uczelniami oraz ponad 5 tys. szkół w Polsce program, mający na celu szerzenie edukacji ekonomiczno-finansowej w szkołach. W 2018 r. dotarł on już do ponad 400 tys. uczniów, studentów i seniorów. A o tym, że akcja ta przynosi pozytywne efekty, świadczy fakt, że w tym roku dwaj uczniowie z Głogowa zajęli pierwsze miejsce w quizie finansowym wśród 40 tys. uczniów z Unii Europejskiej.

Uczestnicy debaty zgodnie przyznali, że polskie banki starają się prowadzić działalność edukacyjną i nie ograniczają się wyłącznie do niej — wiele z nich posiada własne fundacje, które wspierają rozwój lokalnych społeczności, wspierają kulturę i działania proekologiczne. Dbają też o dobro swoich klientów — przykładami mogą być szybkie reakcje na oszustwa „na wnuczka”, stworzenie mapy banków, które są przystosowane do obsługi osób niedowidzących itp.

Multikompetencje ludzi i instytucji

Jakie zmiany czekają bankowość? Zdaniem Jakuba Wróblewskiego pracownicy banków i same banki będą już wkrótce musiały być wszechstronne. Nie możemy mówić więc o pojedynczych kompetencjach pracowników sektora finansowego, ale specjalistycznej wiedzy, umiejętności analitycznego myślenia i kompetencjach miękkich, takie jak: umiejętności komunikacyjne, pracy w zespole, kreatywność, przejawianie inicjatywy, nastawienie na rozwój, a także łatwość adaptowania się do środowiska pracy czy kultury organizacyjnej.

— Także znajomości tego, co mówi i robi konkurencja — dodał Krzysztof Pietraszkiewicz.

Najważniejsza jednak będzie umiejętności współdziałania w obliczu zagrożeń cyberprzestępczością, konieczność wypracowania wspólnych rozwiązań zabezpieczających system, ale też świadczenia usług dopasowanych do potrzeb klienta.

— Zmiany zachodzące w sektorze finansowym upodabniają sektor bankowy do innych sektorów. On też musi tworzyć produkty dopasowane do potrzeb klienta, zindywidualizowane — wyjaśnił Adam Banaszak.

O tym, że banki muszą się zmienić świadczy — w ocenie Wróblewskiego — chociażby fakt, że banki przestały być już miejscem pracy pierwszego wyboru dla absolwentów wyższych uczelni.

— W latach 90. były awangardą tworzącej się gospodarki kapitalistycznej, jeśli chodzi o oferowane rozwiązania, możliwości rozwoju, szkolenia, jakie oferowali pracownikom, no i zarobki. Dziś to się zmieniło. Szkolenia i rozwój na wysokim poziomie oferuje znacznie więcej instytucji — zarówno dużych koncernów jak i mniejszych firm wszyscy, a i oczekiwania pracowników się zmieniły, o czym już wcześniej powiedzieliśmy — mówił.

Pozycji banków, jeśli chodzi o stopień zaawansowanego rozwoju, bronił Krzysztof Pietraszkiewicz, przekonując, że są one fintechami pod tym względem.

— Do 2030 roku potencjał automatyzacji w sektorze bankowym wynosi 30 proc., podczas gdy w innych branżach jest to 55- -70 proc. — przekonywał szef ZBP.

Dowodem na to może być fakt, że każdego roku z pracy w bankowości odchodzi 8-11 tys. osób, a przychodzi tylko 7-9 tys. Podsumowując dyskusję, Jakub Wróblewski zaznaczył, że w interesie wszystkich jest, aby polski sektor finansowy był liderem rozwiązań innowacyjnych. Zgodził się z nim Adam Banaszak, przypominając, że w bankach trwają prace, aby tak rzeczywiście było, czego przykładem jest PKO BP wspierające rozwiązania tworzone przez start-upy.

Wciąż mamy rynek pracownika

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego ponad połowa ofert pracy kierowana jest przez pracodawców do handlowców lub pracowników obsługi klienta. Branże takie jak bankowość i finanse przodują pod względem liczby ofert pracy. W ciągu najbliższych kilku miesięcy ponad 45 proc. przedsiębiorstw zamierza uruchomić rekrutację pracowników, co jest najwyższym wynikiem od pięciu lat. Z kolei do trudności rekrutacyjnych przyznaje się około połowy firm, w największym stopniu dotykają one dużych przedsiębiorstw i sektora produkcyjnego.

Aktualne trendy rynku pracy to: niska stopa bezrobocia oraz niedobór siły roboczej (przy jednoczesnej spadającej aktywności zawodowej kobiet). Niedobór siły roboczej stał się w Polsce permanentnym problemem i coraz bardziej warunkuje perspektywy rozwoju gospodarki. Jednocześnie na skutek zjawisk konsolidacyjnych w sektorze finansowym dojdzie do redukcji liczby miejsc pracy. Spadnie zapotrzebowanie na pracowników mających bezpośredni kontakt z klientem (tzw. pracowników front office) oraz pracowników administracyjnych (tzw. back office). W pierwszym przypadku będzie to naturalny efekt zamykania placówek instytucji finansowych (spadnie m.in. zapotrzebowanie na doradców klienta indywidualnego czy kierowników filii i oddziałów).

W drugim przypadku redukcja obejmie przede wszystkim dublujące się obszary kompetencji. W ciągu kilku najbliższych lat wzrośnie zapotrzebowanie na doświadczonych pracowników z jednej strony biegłych pod względem znajomości prawodawstwa krajowego i dyrektyw europejskich, z drugiej strony potrafiących praktycznie interpretować i stosować je w procesach biznesowych prowadzonych w konkretnych instytucjach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Finanse zmieniają się dla ludzi