Finansowanie deweloperów to dziś bezpieczny biznes

Materiał partnera
14-01-2016, 12:44

Getin Noble Bank mieści się w pierwszej piątce banków finansujących deweloperów. Rocznie finansuje inwestycje o wartości około trzech mld zł.

Jak mówi Piotr Sztembartt, dyrektor Departamentu Projektów Inwestycyjnych Getin Noble Banku, po kryzysie na rynku nieruchomości w 2008 r. zarówno deweloperzy, jak i bankowcy wiele się nauczyli. Było dużo zawirowań rynkowych. Po kryzysie rodzimi deweloperzy zmienili podejście do inwestycji, stali się bardziej ostrożni, starają się z większą uwagą wybierać lokalizacje pod inwestycje, jak również angażować w większym stopniu własne środki w realizację projektów (wyższych poziomów wkładów własnych wymagają również banki, w Getin Noble Banku obowiązuje wkład własny na poziomie minimum 20 proc.).

— Zazwyczaj firmy, z którymi współpracujemy, to podmioty z dużym doświadczeniem, dysponujące środkami inwestycyjnymi wypracowanymi w poprzednich latach. Ale jest też zmiana innej natury. W 2007 r. w czasie boomu podaż była mało elastyczna, tzn. deweloper ustalał cenę, nie było żadnych negocjacji, ustaleń z klientami. Teraz podaż jest znacznie bardziej dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości klienta. Jeśli klient chce kupić mieszkanie w danej lokalizacji za mniejsze pieniądze, to kupi. Może to mieszkanie będzie mniejsze, z inną ekspozycją, ale deweloper dostosuje się do oczekiwania klienta — opowiada Piotr Sztembartt.

Getin Noble Bank finansuje deweloperów od 2011 r., a ludzie, którzy przy tym pracują, mają bardzo duże doświadczenie, znacznie dłuższe niż ma bank. To owocuje. — Trzy razy z rzędu dostaliśmy nagrodę Polskiego Związku Firm Developerskich za jakość obsługi i zrozumienie potrzeb firm deweloperskich. To jest dla nas najważniejsze wyróżnienie, bo definiuje i pokazuje, że ten zespół, który realizuje to finansowanie, zna się na tym.

Bank ogląda i liczy

Najważniejsze kryterium przy analizie inwestycji to lokalizacja. — Niektórzy mówią nawet, że są trzy kryteria: lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Ale tak naprawdę dobra lokalizacja inwestycji i zakup w dobrej cenie nieruchomości pod przyszłą inwestycję to klucze do sukcesu. Oprócz powyższych parametrów szczegółowej analizie poddawane są uwarunkowania formalnoprawne inwestycji oraz jej budżet. Obecnie bank współpracuje wyłącznie z firmami, które posiadają doświadczenie w realizacji inwestycji deweloperskich — jest to warunek konieczny do rozpoczęcia współpracy — informuje Piotr Sztembartt.

— Badamy też szczegółowo scenariusze wrażliwości inwestycji na zmiany parametrów przychodowo-kosztowych, tzn. o ile cena wybudowanego mieszkania może spaść przy różnych założeniach, aby wszyscy uczestnicy procesu inwestycyjnego mogli bezpiecznie wyjść z inwestycji. Dobra analiza inwestycji jest podstawą ograniczenia ryzyka po stronie banku, jak i dewelopera. To jest dość przewidywalna branża. Jeżeli nie ma oznak rynkowych, że się źle dzieje, tylko mamy do czynienia z sytuacją stabilną, tak jak teraz, jest popyt, są niskie stopy procentowe, podaż jest elastyczna, można budować — tłumaczy Piotr Sztembartt. 

Perspektywy

Skala potrzeb na rynku to 1-1,5 mln mieszkań. Ten szacunek dotyczy potrzeb mieszkaniowych, czyli zakupu pierwszego mieszkania lub zamiany mieszkania ze względu na zły stan techniczny. Nie jest to obraz całego rynku.

— Przy podaży mieszkań na poziomie ok. 100 tys. — 150 tys. rocznie, perspektywy są na dziesiątki lat. Polski rynek ma bardzo dobre, zdrowe podstawy ekonomiczne, żeby finansować budownictwo. Na te perspektywy wpływ mają oczywiście czynniki ekonomiczne, przede wszystkim stopy procentowe. Popyt jest w tej chwili generowany przez osoby potrzebujące pierwszego mieszkania, ale też przez klientów inwestycyjnych. Ponieważ oprocentowanie lokat jest rzędu dwóch, maksymalnie trzech procent, a za wynajem można uzyskać rentowność na poziomie ok. pięciu procent , więc klienci konwertują gotówkę i kupują mieszkania. W ostatnim roku spadł poziom depozytów założonych przez klientów indywidualnych w bankach. Klienci coraz chętniej decydowali się na zakup mieszkań w celach inwestycyjnych.

Miasta oferują więcej

— Jako bank współfinansujemy głównie inwestycje w dużych aglomeracjach miejskich, czyli w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i Trójmieście... W obrębie poszczególnych miast zwracamy szczegółową uwagę na lokalizację inwestycji. Zaś głównym wyznacznikiem tego, co kupują klienci, jest ich zdolność kredytowa.

Staramy się dać klientom najwyższą jakość obsługi, w związku z tym podjęliśmy decyzję, że ten segment klientów będzie obsługiwany z poziomu centrali banku. Dodatkowo dzięki zatrudnieniu analityków posiadających wieloletnie doświadczenie w branży, którzy bardzo dobrze rozumieją potrzeby Klientów oraz rynku, mamy jeden z najszybszych na rynku procesów decyzyjny wśród banków finansujących deweloperów. Dzięki zastosowaniu powyższych rozwiązań proces współpracy z Klientami jest elastyczny, mamy lepszą kontrolę nad przebiegiem poszczególnych etapów inwestycji, szybciej reagujemy na zmiany rynkowe i dzięki temu zmniejszamy ryzyko — wyjaśnia dyrektor Departamentu Projektów Inwestycyjnych w Getin Noble Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Finansowanie deweloperów to dziś bezpieczny biznes