Jesteśmy dogłębnie przekonani, że Chiny potrzebują bardziej krzepkiego rynku kapitałowego – powiedział Fink podczas konferencji Credit Suisse w Singapurze.
Dyrektor generalny BlackRock wyjaśnia, że bardziej wydajny rynek kapitałowy oznaczałby z jednej strony mniej spektakularnych „wyskoków”, jednak z drugiej byłaby łatwiejszy do przewidzenia i łatwiejszy do obrony przed gwałtownymi zmianami.
Obecnie mamy do czynienia z typową huśtawką, ostro w górę, a za chwilę równie mocno w dół. Miejmy nadzieję, że nie skończy się to źle – ocenia Fink.
W poniedziałek chińskie akcje wspięły się na siedmioletni szczyt, ale wycofały się z tych poziomów w obawie, że organy regulacyjne chcą schłodzenia rynku, który od końca listopada 2014 r. zyskał już ponad 80 proc. Niestety, w dużej mierze na kredyt, gdyż stały za tym przede wszystkim pożyczone pieniądze.
Chiny muszą rozszerzać swoje rynki kapitałowe. Potrzebuje więcej ofert IPO oraz lepszych standardów ubezpieczeniowych – dodaje Fink.
Zarządzający niezbyt optymistycznie wyraża się również o Europie. Twierdzi, że ma ona fundamentalne problemy i również potrzebuje wielkich strukturalnych i fiskalnych reform.
Nie jestem jeszcze gotów stwierdzić, że lubię Europę w długoterminowej perspektywie inwestycyjnej – podsumowuje Fink.