Firma rodzinna: tak czy nie?

MK
opublikowano: 2011-02-15 06:12

Mąż, żona i dorosłe dzieci razem prowadzące biuro, warsztat czy sklep? Jest to wspaniałe rozwiązanie, ale tylko dla dobrych i zdrowych rodzin - uważa dr Marek Matowski, psycholog biznesu.

Dawniej każda firma była firmą rodzinną. Jest więc czymś naturalnym, że małżonkowie, często z dziećmi i innymi krewnymi, prowadzą wspólny biznes. Wiąże się to jednak z pułapkami. Istnieje np. ryzyko, że ludzie tak się skupią na zadaniach, że zapomną o relacjach. A przecież nasi bliscy są kimś więcej niż tylko producentami, handlowcami czy menedżerami.

Z drugiej strony, grozi nam, że będziemy faworyzować "swoich", choćby nie mieli kompetencji. To narazi firmę na straty i będzie demotywujące dla pozostałych pracowników. Może też w rodzinie wybuchnąć spór o to, czyj wkład w rozwój przedsiębiorstwa był większy. Zdrowe rodziny radzą sobie z tymi niebezpieczeństwami. Ale jeśli w rodzinie są jakieś problemy, to wspólny biznes jeszcze je zaostrzy.

Andrzej i Łukasz Blikle (syn) - przykład udanego biznesu rodzinnego.
Andrzej i Łukasz Blikle (syn) - przykład udanego biznesu rodzinnego.
None
None