Firma z problemami też może dostać kredyt

Niektórzy pośrednicy oferują pieniądze firmom z długami i gorszą historią w BIK. Nawet z banków

„Trudne kredyty dla działalności — bez zaświadczeń z ZUS i urzędu skarbowego, bez zdolności kredytowej i z tolerancją dla spóźnień w Biurze Informacji Kredytowej (BIK)!” — tak reklamują się niektóre firmy pośredniczące w pozyskiwaniu kredytów dla przedsiębiorców. Czy rzeczywiście mogą zaoferować pożyczki przedsiębiorcom z długami?

DWA KROKI:
Zobacz więcej

DWA KROKI:

Jak pośrednicy oferujący pomoc firmom z problemami umożliwiają im zaciągnięcie kredytu? — Najpierw usuwa się przeszkodę w otrzymaniu kredytu, a potem analizuje ofertę banków. Na przykład dla firm z zaległościami z tytułu ZUS i VAT oferowane są produkty na spłatę tych zaległości. To krótkotrwałe, bardzo drogie, ale dostępne pożyczki z podmiotów pozabankowych — wyjaśnia Michał Zielke, członek zarządu Bizon Capital. ARC

Zaniżona statystyka

Żaden bank nie udzieli przecież firmie kredytu, jeśli jej scoring pozostawia wiele do życzenia albo nie może ona przedstawić zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami w ZUS czy skarbówce. — Wierzytelności takie oznaczają, że firma ma kłopoty z terminowym regulowaniem podstawowych zobowiązań. Ryzyko dla banku jest wyższe także dlatego, że egzekucja tych należności ma pierwszeństwo przed ratami kredytów bankowych — zauważa Michał Zielke, członek zarządu Bizon Capital, firmy specjalizującej się w pozyskiwaniu finansowania dla przedsiębiorców, były wiceprezes i menedżer kilku banków. Zwraca uwagę, że minęły już czasy, kiedy decyzja kredytowa podejmowana była w oddziale banku. Dzisiaj ten proces jest znacznie odhumanizowany. Bardzo często decyduje obiektywny rating lub scoring kredytowy. Jeśli dla danej firmy jest on za niski, z kredytu nici.

Oszacowanie, jak wiele podmiotów spotyka się z odmową w bankach, nie jest jednak proste.

— Z raportu Instytutu Badań Strukturalnych z 2013 r. wynika, że odmowa finansowania bankowego dotyka 32 proc. mikro- i 22 proc. małych firm. W rzeczywistości liczba firm z utrudnionym dostępem do kredytu jest znacznie większa, gdyż wiele z nich w ogóle nie próbuje występować o kredyt do banku z obawy przed odmową — wylicza Michał Zielke.

Kredyt po naprawie

Strategia pośredników kredytowych specjalizujących się w pozyskiwaniu finansowania dla podmiotów w trudnej sytuacji często polega na usunięciu przeszkody w otrzymaniu kredytu od banku — czyli na przykład szybkim uregulowaniu wszystkich zobowiązań takiej firmy przy pomocy pieniędzy współpracującego funduszu lub inwestora. Dopiero tak przygotowaną podsuwa się bankom.

— Ponadto wiemy, do których banków pójść, żeby nie spotkać się z odmową. Nie ma sensu generować zbędnych odmów, które też wpływają na scoring w BIK — mówi Krzysztof Markowski, właściciel pośrednika Kredyty dla firm.

— Niektóre banki akceptują pewne branże, a innych nie, niektóre wymagają zaświadczenia z ZUS i urzędu skarbowego, a inne tylko z ZUS, tylko z urzędu albo w ogóle — wtóruje mu Arkadiusz Białobrzeski, kierownik w firmie Pieniądze dla Ciebie.

Zadanie pośrednika polega na zdiagnozowaniu problemu przedsiębiorcy i znalezieniu rozwiązania. To może być wspomniane już sfinansowanie bieżących zobowiązań, a potem kredyt w banku albo konsolidacja wielu kredytów w jeden z dobrym zabezpieczeniem czy też pełne finansowanie od instytucji pozabankowych. Pośrednicy podkreślają, że nie chodzi o to, żeby proponować finansowanie firmom, które będą miały problem z jego spłatą.

— Wręcz przeciwnie — firma musi być przekonana, że sobie z tym zobowiązaniem poradzi — mówi Krzysztof Markowski.

Pozorny problem

Takie przekonanie powinni też mieć pośrednicy po zbadaniu klienta. Z tym podobno jednak nie ma problemu — ich zdaniem przedsiębiorcy w trudnych sytuacjach znajdują się z przeróżnych powodów, niekoniecznie dlatego, że nie rokują dobrze. Często pomoc pośrednika specjalizującego się w trudnych kredytach polega tylko na złożeniu dokumentów do odpowiedniego banku.

— Powiedziałbym nawet, że większość firm, które do nas przychodzą, wcale nie jest w złej sytuacji, tylko nie mieści się w sztywnych ramach oceny kredytowej banków albo nie potrafi sobie poradzić z formalnościami. Banki z kolei nie zadają sobie trudu, żeby sprawdzić, czy dana firma ma rzeczywiście potencjał. My sprawdzamy to dokładnie i potrafimy ocenić. Jeśli przedsiębiorca jest rzeczywiście w gorszej sytuacji i ma niespłacone kredyty dłużej niż 60 dni, raczej mu nie pomożemy — mówi Bartosz Bukowski, właściciel firmy Max Credit.

— Pośrednik staje się niejednokrotnie przewodnikiem przedsiębiorcy po zawiłej procedurze kredytowej, w której ten się gubi lub nie ma czasu na jej szczegółowe studiowanie — przyznaje Michał Zielke.

Firma nie dostanie przecież kredytu nawet wtedy, gdy niższy scoring spowodowany jest tylko dużą liczbą zapytań o kredyty w bankach, które mogą wynikać z różnych powodów.

— Zdarza się też, że bank sprawdza członka zarządu takiej firmy w BIK i jeśli ma on jakiekolwiek zaległości prywatne, to firma w banku już jest skreślona — mówi Krzysztof Markowski.

— Znam przypadek dobrze prosperującego przedsiębiorcy, który na skutek rozwodu i konfliktu z byłą żoną o to, kto ma spłacać kredyt hipoteczny, dopuścił do sytuacji, że kredyt nie był w ogóle spłacany, co pogorszyło jego zdolność kredytową w BIK. Miał on później z tego powodu kłopot z otrzymaniem kredytu dla firmy — tłumaczy Michał Zielke.

Zdaniem Arkadiusza Białobrzeskiego, wiele małych firm, choć prowadzi biznes perspektywiczny i wysoko dochodowy, popełnia podstawowe błędy w zarządzaniu finansami.

Kosztowna pomoc

Generalnie większości firm można pomóc — mówią pośrednicy. I nie jest to pomoc, która stanie się problemem dla banków czy innych instytucji finansujących albo samej firmy — mimo że nie jest tania. — Spłacalność udzielonych za naszym pośrednictwem kredytów wynosi 95 proc. — chwali się Arkadiusz Białobrzeski. Jak twierdzi, jego firma pomaga 30-40 przedsiębiorcom miesięcznie. Nie zawsze jest to kredyt w banku, czasem trzeba się wspomóc inwestorem prywatnym czy funduszem pożyczkowym albo załatwić finansowanie obligacjami. Jednak w każdym przypadku warto powalczyć o kredyt.

— To najtańsza opcja. Zwykle udaje nam się pozyskać kredyt z oprocentowaniem rzędu 12 proc., podczas gdy całkowity koszt finansowania od funduszy czy inwestorów może wynosić między 30-55 proc. — mówi Arkadiusz Białobrzeski. Krzysztof Markowski twierdzi natomiast, że ta druga opcja może być nawet tylko o 5-6 pkt proc. droższa niż kredyt. Do tego trzeba doliczyć prowizję, którą otrzyma pośrednik za swoją pracę. Jej wysokość zwykle zależy od kwoty pozyskanego kredytu oraz stopnia trudności sprawy. Prowizja jest wypłacana tylko wtedy, gdy uda się pozyskać kredyt dla firmy. W firmie Kredyty dla firm przy pożyczce rzędu 20 tys. zł wyniesie 5 proc. jej wartości, chyba że przypadek jest trudny — wtedy opłata wzrośnie do 6-7 proc. Natomiast przy kredycie 1 mln zł prowizja wyniesie już 1-2 proc. Z kolei w Pieniądze dla ciebie maksymalna prowizja to 10 proc., a minimalna jest niższa niż 1 proc.

— Przy tym zapewniamy znalezienie najbardziej odpowiedniego rozwiązania dla firmy, a nie najlepiej opłacalnego dla nas, tak jak bywa w przypadku wielu doradców w bankach — mówi Arkadiusz Białobrzeski.

Zaznacza, że firma może liczyć na doradztwo zarówno przed otrzymaniem finansowania, jak i po jego uzyskaniu.

— Nawet jeśli dostała już kredyt i po jakimś czasie ma problem z jego obsługą, może do nas wrócić — twierdzi Arkadiusz Białobrzeski.

Niektórzy pośrednicy pobierają jednak także opłaty przed zapewnieniem finansowania. Tak robi Multigo Finance, gdzie wstępna opłata wynosi od 1250 zł do 2500 zł, a po wpłynięciu kwoty kredytu na konto klienta trzeba zapłacić jeszcze prowizję do 10 proc. jego wartości.

Uczciwy pośrednik

Pośrednicy zwracają też uwagę, że grunt to trafić do uczciwej firmy.

— Niestety na naszym rynku działa też mnóstwo podmiotów, którym brakuje wiedzy i doświadczenia, a zależy wyłącznie na uzyskaniu jak największej korzyści. Kończy się na tym, że klient nie dostaje nigdzie kredytu, a jego scoring drastycznie spada z powodu zbyt wielu zapytań wysyłanych przez pośrednika do banków. Przychodzi do nas wiele firm z podobnymi problemami — twierdzi Arkadiusz Białobrzeski.

Rozpoznać uczciwego pośrednika nie jest łatwo. Pewną wskazówką może być to, czy przykłada się do rozpoznania sytuacji, w jakiej znalazł się klient.

— Aby można było dobrze ocenić firmę i dobrać finansowanie, które rzeczywiście pomoże jej wyjść z kłopotów, musi się ona całkowicie otworzyć. Im bardziej będzie szczera i im więcej udostępni informacji o sobie, tym większe są szanse na odpowiedni kredyt — mówi Krzysztof Markowski.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Firma z problemami też może dostać kredyt