Firmy boleśnie odczują zmianę budżetu na 2003 r.

Zespół redakcyjny
opublikowano: 2002-09-24 00:00

Rząd bez wielkich ceregieli wycofał się z obietnic danych przedsiębiorcom. Nic dziwnego — nie wyjdą przecież oni protestować na ulicę, nie obrzucą też budynku resortu jajkami. Generalnie nie mają wyjścia — muszą płacić.

Budżet na przyszły rok budzi wiele dyskusji wśród ekonomistów i analityków, którzy spierają się o to, czy poszczególne wskaźniki wyliczone zostały prawidłowo, czy wreszcie polityków.

Jednak przedsiębiorcy, którzy zaledwie na trzy miesiące przed końcem roku dowiedzieli się, że będą płacić podatek wyższy od zapowiadanego, wciąż nie mogą przejść nad tym do porządku dziennego. Co jednak jest w tym wszystkim najgorsze, niezapowiadane zmiany tego kalibru psują obraz naszego kraju — i samego rządu.

Okiem prawnika

To sprzeczne z prawem

Pomysł ministra Kołodki jest podręcznikowym przykładem łamania zasady ochrony praw nabytych.

W celu przeforsowania zmian konieczne jest przyjęcie do 30 listopada 2002 r. projektu nowelizacji ustawy o CIT przez parlament i zaakceptowanie przez prezydenta.

Jeżeli podpisze ustawę, to jedynym sposobem na jej zablokowanie może być wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Będą podstawy do skargi. Trybunał nie powinien mieć trudnego zadania.

Arkadiusz Michaliszyn

doradca podatkowy w CMS Cammeron McKenna

Fiskus łupi przedsiębiorców

Przemysław Chabowski

prezes Zakładów Mięsnych Morliny

- Jestem zwolennikiem zdecydowanego obniżenia podatków. Zmniejszenie podatku CIT o 1 proc. nie przyczyni się do rozwoju przedsiębiorstw. Wręcz przeciwnie, może osłabić ich pozycję, gdyż utrzymywanie wysokich podatków preferuje dalszy rozwój firm działających w szarej strefie. W tej sytuacji trudno oczekiwać, by uczciwe przedsiębiorstwa zwiększały zatrudnienie i rozpoczynały nowe inwestycje.

Tomasz Gajdziński

prezes ZPC Mieszko

- Gdyby rząd zdecydował się na większą redukcję podatków, którymi obciąża przedsiębiorstwa, byłoby to z dużo większą korzyścią dla budżetu państwa oraz samych firm. W obecnej sytuacji najlepszy byłby podatek liniowy. Tymczasem wysokie opodatkowanie przedsiębiorstw sprawia, że stajemy się krajem mało atrakcyjnym dla inwestorów zagranicznych. Pod tym względem ustępujemy wyraźnie Rosji i Czechom. Pozostaje mieć nadzieję, że rząd szybko zmieni nastawienie do podatków i zmniejszy obciążenia.

Marek Cywiński

dyrektor biura strategii w Stalexporcie

- Decyzja dotycząca zmian stawek CIT ma neutralne znaczenie dla Stalexportu. Prowadzimy restrukturyzację i w przyszłym roku nie spodziewamy się zysku. W przyszłości jednak wysokość podatku od dochodów firm i dla Stalexportu będzie miała duże znaczenie, bo gros nakładów na rozwój firmy będzie pochodziło z zysków.

Wiesław Podkański

prezes Axel Springer Polska

- Jesteśmy nadal w fazie inwestowania i nasze plany na 2003 r. się nie zmienią. Kwestia niższej obniżki podatku dochodowego bezpośrednio nas nie dotknie. Dla przedsiębiorców wysokość podatków to kwestia bardzo poważna i obawiam się, że niewywiązywanie się rządu z obietnic nie zachęci do inwestowania w Polsce i traktowania tego rynku jako stabilnego.

Jan Małachowski

prezes Polmosu Białystok

- Utrzymywanie wysokich podatków dla nikogo nie jest pozytywną informacją. Mimo jednak mniejszych niż planowano obniżek podatku dochodowego od firm, nie planujemy ani zwolnień, ani zmiany projektów rozwojowych. Dla nas obecnie najważniejsze jest bowiem obniżenie od 1 października akcyzy na wyroby spirytusowe.

Rafał Nawrocki

członek zarządu Rolimpexu

- W krótkiej perspektywie 27-proc. podatek od zysków osób prawnych nie dotknie bezpośrednio Rolimpexu, ponieważ na razie notujemy straty finansowe. Natomiast w długoterminowym horyzoncie decyzja rządu jest bardzo złym prognostykiem dla przedsiębiorców. Widać ewidentnie, że fiskalizm będzie rósł, a minister finansów coraz chętniej będzie sięgał do kieszeni firm.

Ryszard Barski

prezes Polskiego Leasingu Przemysłowego

- Spodziewałem się, że zatwierdzone stopniowe obniżanie podatku nie przejdzie. Dopóki obniżka podatków nie zostanie ostatecznie potwierdzona, do tego typu obietnic podchodzimy bardzo ostrożnie. Z punktu widzenia przedsiębiorców nie jest to dobra wiadomość, ale minister finansów podejmując taką decyzję brał pod uwagę gospodarkę jako całość. Nie oceniam jej, tylko przyjmuję do wiadomości.

Sławomir Kolarz

wiceprezes Pekao Pioneer PTE

- Naszego PTE podatek CIT jeszcze nie obowiązuje, bo wciąż mamy odliczenia z ubiegłych lat i przynosimy straty. Generalnie jednak uważam, że zapowiedzi powinny być respektowane. W ciągu trzech lat podatek miał spaść z 32 do 22 proc., i to powinno być bezwzględnie utrzymane.

Marek Markiewicz

prezes biura podróży Triada

- Rezygnacja z obniżenia podatku CIT do 24 proc. nie ma dla branży turystycznej dużego znaczenia w porównaniu z niedawnym wprowadzeniem 7-proc. VAT na usługi lotnicze. To najważniejsze, oprócz aprecjacji euro, obciążenie, z jakim obecnie muszą borykać się biura podróży.

Jan Rurański

prezes WSiP

- To dobra wiadomość. Wprawdzie obniżka miała być większa, ale jest to krok w dobrym kierunku.

Maciej Semeniuk

prezes Danske Bank Polska

- Kroi się kolejny deficyt budżetowy i rząd próbuje ratować się różnymi sposobami. Dla firm to następna kłoda pod nogi.

Większe koszty, mniejsza produkcja i zmniejszone nakłady na inwestycje przedsiębiorstw będą negatywnie odbijać się nie tylko na liczbie kredytobiorców, ale też i na ich jakości. Banki z pewnością więc odczują skutki tej decyzji.

Krzysztof Adamski

członek zarządu Impexmetalu

- Zmiana stawki podatku to przykra niespodzianka, która wpłynie na budżety firm 2003 r. Również wszystkie analizy opłacalności inwestycji, które operowały w kolejnych latach stawkami malejącymi, będą obecnie musiały być zweryfikowane. Niestety, korekty będą ograniczały możliwości rozwojowe. W przypadku Impexmetalu zapewne wymusi jeszcze większe oszczędności.

Wojciech Rosicki

Polska Grupa Farmaceutyczna

- Każde zwiększenie obciążeń podatkowych dla firm w obecnej sytuacji to krok w złym kierunku. Ta zmiana jest dodatkowo niekorzystna — tym bardziej że wcześniej została już określona ścieżka obniżania podatków. Każda spółka w swoich planach średnioterminowych mogła ten fakt uwzględniać, planując nakłady inwestycyjne, wielkość zatrudnienia, koszty działalności. Teraz okazuje się, że niestabilność prawa podatkowego jest wciąż istotnym problemem.

Ewa Rajkowska

Ruch

- Z pewnością stawka ta wpłynie na decyzje inwestycyjne przedsiębiorstwa. Ruch jest w trakcie tworzenia planu na rok 2003, dlatego nie musi nic zmieniać.