Firmy już zaczęły zaciskać pasa

Katarzyna Sadowska, Magdalena Graniszewska
10-11-2008, 00:00

Blisko 7,5 tys. osób straci pracę w dużych przedsiębiorstwach w Polsce, w tym 5,5 tys. w spółkach z GPW.

"PB" przygotował mapę zwolnień grupowych. Mamy złe wieści. To zapewne dopiero początek większej fali

Blisko 7,5 tys. osób straci pracę w dużych przedsiębiorstwach w Polsce, w tym 5,5 tys. w spółkach z GPW.

Tylko w giełdowych spółkach pracę już straciło lub może stracić w najbliższym czasie grubo ponad 5500 osób. Najpoważniejsze redukcje dotykają branży szklarskiej. Najwięcej, bo około 1200 osób, zwolnią Krośnieńskie Huty Szkła. Inna spółka z tej samej branży, huta szkła Irena, zapowiedziała już, że pożegna 350 osób. Ciężko jest też w przemyśle chemiczno-metalowym. Przykładowo, z blisko tysiącem pracowników może się rozstać grupa Boryszew-Impexmetal, kontrolowana przez Romana Karkosika. Kryzys nie omija również branży meblowej, która na koniec pierwszego półrocza zatrudniała łącznie ponad 120 tys. osób. W związku z likwidacją trzech zakładów produkcyjnych pracę straci 700 pracowników Pagedu Meble. A to pewnie jeszcze nie koniec.

Naczynia połączone

Giełda wyznacza trendy dla całej gospodarki. Fala zwolnień zaczyna się rozlewać. Ci, którzy do niedawna masowo zatrudniali pracowników, dziś ich zwalniają. Przykładowo, 900 osób pożegna się z pracą w Tele-Fonice Kable. Zwolnienia przewiduje też Whirlpool, który ogranicza produkcję w większości zakładów w Europie, w tym w trzech fabrykach we Wrocławiu. Firma uważa, że konieczna jest redukcja około 470 miejsc pracy, ale negocjuje to jeszcze ze związkami. Niemiecki koncern MAN zwolni do końca roku 150 osób.

W sumie w firmach z naszej "mapy zwolnień" pracę straciło lub straci blisko 7,5 tys. osób. Kto następny?

Jeszcze czekają

— Do tej pory restrukturyzowaliśmy zatrudnienie za granicą. Nie wykluczamy, że jeśli koniunktura gospodarcza będzie nadal tak wyglądać, konieczne będą również zwolnienia w naszych zakładach w Polsce. Jeśli spowolnienie się utrzyma, redukcje mogą być konieczne już wiosną — mówi Radosław Koelner, prezes spółki Koelner, producenta i dystrybutora zamocowań i narzędzi budowlanych.

Zwolnienia możliwe są też w Groclinie. W związku z kryzysem w motoryzacji producent tapicerki samochodowej zaproponował załodze krótszy czas pracy i obniżkę wynagrodzeń.

— Nowe warunki zaakceptowało tylko dwie trzecie zatrudnionych. Musimy więc zdecydować, co dalej z pozostałymi osobami. Rysuje się możliwość zwolnień — mówi Jerzy Pięta, rzecznik prasowy Inter Groclin Auto.

Niewykluczone, że podobną decyzję podejmie TIM. Dystrybutor materiałów elektrotechnicznych pracuje właśnie nad budżetem na przyszły rok.

— Przyjrzymy się strukturze zatrudnienia — zapowiada Krzysztof Folta, prezes TIM.

Niektórym, np. Firmie Oponiarskiej Dębica, udało się zażegnać problem. Na razie.

— Nam, w wyniku negocjacji ze związkami, udało się osiągnąć porozumienie. Związki zgodziły się na rezygnację z podwyżek płac przez pierwszych osiem miesięcy 2009 r. W zamian za to Dębica zagwarantowała, że w tym czasie nie będzie w firmie zwolnień grupowych — mówi Renata Szcześniak, dyrektor ds. personalnych Dębicy.

Zjawisko sezonowe

Niektóre firmy zwalniają, ale wynika to ze specyfiki ich produkcji. Tak jest np. w Pamapolu. Producent dań gotowych rozstaje się właśnie z pracownikami sezonowymi, ale tłumaczy, że to naturalne coroczne zjawisko, związane z zakończeniem przerobu surowca ze zbiorów. Podobnie jest w Zelmerze, specjalizującym się w małym AGD. Nie zwalnia grupowo, mimo że przedstawiciele branży dużego AGD (Whirlpool i Amica) zapowiedzieli takie kroki. Rozstaje się za to z sezonowcami.

— Przed dwoma laty zreformowaliśmy strukturę zatrudnienia, w związku z czym liczba pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony utrzymuje się na stałym poziomie. W szczycie sezonu, który przypada na III-IV kwartał, zatrudniamy pracowników czasowych, z którymi po sezonie się żegnamy — wyjaśnia Maciej Olszak, dyrektor biura zarządu Zelmera.

okiem eksperta

Karolina Zalwert

kierownik ds. kluczowych klientów w Manpower

Tendencja się umocni

Spółki giełdowe najszybciej reagują na sytuację i są jaskółkami nadchodzących zmian w gospodarce. W badaniu Barometr Manpower Perspektyw Zatrudnienia liczba przedsiębiorców, którzy w tym kwartale przewidują zwolnienia, skoczyła w porównaniu z poprzednim z 3 do 6 proc. Z kolei tylko 25 proc. firm przewiduje wzrost zatrudnienia (w poprzednim kwartale: 32 proc.). Tendencje te się umocnią.

Sporo firm tnie koszty, wydzielając część operacji na zewnątrz. Powstaje coraz więcej centrów usług. Obserwujemy wzrost zainteresowania wykwalifikowanymi pracownikami tymczasowymi. To osoby pracujące na średnim szczeblu administracyjnym, księgowi i specjaliści IT. W niektórych branżach spada natomiast zainteresowanie tymczasowymi pracownikami niewykwalifikowanymi, zatrudnianymi zwykle w firmach produkcyjnych i logistycznych.

Wyniki Barometru Manpower dla Polski w zestawieniu z prognozami dla 33 krajów biorących udział w zestawieniu są jednak dość dobre. Pod względem optymizmu pracodawców co do zatrudniania nowych pracowników Polska jest na drugim miejscu w Europie.

Katarzyna

Sadowska

Magdalena

Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska, Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Firmy już zaczęły zaciskać pasa