Firmy kupione przez private equity w przyszłości na GPW

DI, PAP
opublikowano: 2008-01-15 15:22

Firmy średniej wielkości z Europy Środkowej i Wschodniej, w które obecnie inwestują fundusze private equity, mogą za kilka lat zadebiutować na giełdach, w tym na warszawskim parkiecie - uważają specjaliści.

Zdaniem Piotra Misztala, partnera w Societe Generale Asset Management Alternative Investments (SGAM AI), fundusze private equity, które chcą inwestować w średnie firmy regionu, mogą za kilka lat wychodzić z tych inwestycji, sprzedając firmy na warszawskiej giełdzie, a nie tylko na giełdach lokalnych. Fundusze private equity inwestują pieniądze zgromadzone od prywatnych inwestorów.

"Realnie rozpatrujemy taką ścieżkę. Na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych są notowane spółki tego typu. To też wymóg stawiany czasem przez akcjonariuszy spółek, w które inwestujemy. Możemy się spodziewać, że inwestorzy spojrzą na ten pomysł przychylnie. Doceniają płynność warszawskiej giełdy oraz to, że jest na niej wielu indywidualnych inwestorów" - podkreślił Misztal podczas wtorkowej konferencji prasowej.

Na warszawskiej giełdzie są notowane 23 spółki zagraniczne, wśród nich spółki m.in. z krajów nadbałtyckich i Ukrainy.

Pod koniec grudnia ub.r. prezes giełdy Ludwik Sobolewski mówił, że w 2008 roku liczy na debiuty 1-2 firm ukraińskich, 2 emitentów z Łotwy i być może z Litwy. Aktualna jest zapowiedź bułgarskiej Sofarmy. GPW szuka też emitentów z Czech.

Podczas dotychczasowych debiutów wskazywano m.in. na dużą płynność jako czynnik przyciągający zagranicznych inwestorów do Polski. Sobolewski często podkreśla, że GPW chce być silnym regionalnym rynkiem kapitałowym

Zarządzany przez SGAM Eastern Europe Fund dysponuje 156 mln euro pozyskanymi od Societe Generale oraz EBOiR. Zamierza inwestować na okres do 8 lat kwoty od 5 mln do 75 mln euro.

Fundusz interesuje się średnimi firmami, w których może przejąć istotne pakiety udziałów lub kupować te firmy w całości. Pierwszą inwestycją jest wrocławska firma Fornetti, udzielająca franczyzy na stoiska wyrobów cukierniczych. W ciągu najbliższych tygodni SGAM AI zamierza ogłosić kolejną transakcję.

Partner w SGAM AI Jacek Pogonowski podkreślił, że po kilkunastu latach rozwoju rynku w Europie Środkowo-Wschodniej część właścicieli firm chce już sprzedać swoje spółki, a część firm potrzebuje kapitału na rozwój i jest skłonna zaprosić nowych udziałowców, ułatwiających pozyskanie kapitału. "W Polsce jest więcej transakcji takich, w których właściciele sprzedają firmę w całości. W krajach takich jak Ukraina firmy potrzebują kapitału na dalszy rozwój" - powiedział.

Zdaniem specjalistów SGAM IM, firmy średniej wielkości, które dostarczają towarów i usług dla odbiorców detalicznych, są inwestycjami przyszłościowymi. W ciągu ostatnich kilku lat rozwijała się bowiem klasa średnia, rosły też jej dochody, które można przeznaczać na zakupy.

Specjaliści podkreślają, że dla wielu firm finansowanie przez fundusze private equity może być atrakcyjne ze względu na ostrzejsze wymogi kredytowe stawiane przez banki i mniej korzystne warunki pozyskiwania kapitału na giełdzie w okresie gorszej koniunktury na rynku kapitałowym.

Fundusz zarządzany przez SGAM AI zamierza zainwestować w firmy w branżach takich jak budowlana, usługi specjalistyczne czy specjalne sieci sklepów. Zdaniem zarządzających, w krajach regionu, poza Polską, wiele firm jest w fazie wczesnego rozwoju, przed konsolidacją; brakuje też inwestorów strategicznych.

Pod koniec ub.r. działalność uruchomił w Polsce inny fundusz private equity, również z udziałem EBOiR. Fundusz Avallon MBO zamierza zajmować się wykupami menedżerskimi, czyli przejmowaniem firm przez kadrę zarządzającą np. w momencie, gdy właściciele firmy chcą ją sprzedać.

Na warszawskiej giełdzie są firmy takie jak MNI, które wprowadzają na rynek kapitałowy spółki ze swojego portfela. Działalność taką prowadzi również Capital Partners, w której portfelu są takie spółki z rynku kapitałowego jak eCard czy eMuzyka