Firmy lepiej płacą fiskusowi

(Marek Druś)
11-04-2006, 07:25

O 40 proc. zmniejszyły się wykryte zaległości podatkowe spółek. Firmy są uczciwsze czy fiskus mniej skuteczny? I jedno, i drugie. Ministerstwo Finansów (MF) przedstawiło „PB” wyniki kontroli skarbowych w 2005 r.

O 40 proc. zmniejszyły się wykryte zaległości podatkowe spółek. Firmy są uczciwsze czy fiskus mniej skuteczny? I jedno, i drugie. Ministerstwo Finansów (MF) przedstawiło „PB” wyniki kontroli skarbowych w 2005 r.

Z raportu wynika, że organa skarbowe wykryły w spółkach prawa handlowego, czyli akcyjnych i z ograniczoną odpowiedzialnością, znacznie mniej nieprawidłowości podatkowych niż rok wcześniej. Eksperci twierdzą, że to rezultat wychodzenia firm z szarej strefy po obniżce CIT, rosnącej popularności wiążących interpretacji podatkowych oraz korzystania z pomocy prawników.

Opłaca się płacić

W 2005 r. urzędy kontroli skarbowej ukończyły prawie 19 tys. kontroli (2 tys. więcej niż rok wcześniej). Ich efektem było wykrycie zaległości podatkowych na 2,7 mld zł. To 0,5 mld zł więcej w porównaniu z 2004 r. Najciekawiej prezentują się efekty kontroli spółek prawa handlowego oraz osób fizycznych. W tym pierwszym przypadku fiskus wykrył zaległości podatkowe na 848 mln zł (31,6 proc. łącznej sumy zaległości), podczas gdy rok wcześniej — 1,43 mld zł (65 proc.). Zaległości zmniejszyły się więc o ponad 40 proc. Skąd wzięła się tak wielka różnica? Czy spółki stały się uczciwsze? A może to kontrole skarbowe straciły na skuteczności?

— Myślę, że przyczyn jest kilka. Główna to obniżenie w 2004 r. stawki CIT z 27 do 19 proc. W rezultacie firmom nie opłaca się kombinować na podatkach dochodowych, skoro są niskie. Mamy kolejny dowód na to, że obniżanie podatków prowadzi do zmniejszania zasięgu szarej strefy — przekonuje Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Małgorzata Krzysztoszek, dyrektor departamentu ekonomicznego Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, uważa, że przyczyną nie jest uczciwość firm lub słabość fiskusa, ale upowszechnienie wiążących interpretacji podatkowych.

— Dzięki nim firmy mają jasność co do swoich obowiązków i przywilejów fiskalnych. Dlatego mniej popełniają błędów — twierdzi Małgorzata Krzysztoszek.

Natomiast zdaniem Andrzeja Sadowskiego, wiceprezydenta Centrum im. Adama Smitha, mniejsze zaległości to rezultat korzystania z usług prawników.

— Coraz więcej firm się przekonuje, że warto korzystać ze wsparcia doradców podatkowych i księgowych. Przedsiębiorcy zaczęli dbać o swoje sprawy podatkowe, by unikać sporów z fiskusem — uważa Andrzej Sadowski.

Podpadli PIT-owcy

Zupełnie odwrotną tendencję widać w przypadku osób fizycznych. W 2005 r. kontrola skarbowa wykryła u nich zaległości na 1,7 mld zł (65 proc. wszystkich zaległości). To 2,6 razy więcej niż w 2004 r., kiedy wyniosły 650 mln zł, czyli 29,6 proc. całej kwoty.

Z danych MF nie wynika niestety, jaki jest udział osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, płacących 19-procentową stawkę PIT, a jaki rzeszy zwykłych podatników. Dlaczego tak mocno wzrosły zaległości PIT-owców?

— Po prostu ludzie popełniają dużo błędów w zeznaniach podatkowych. Trudno inaczej to wytłumaczyć — uważa Małgorzata Krzysztoszek.

W ubiegłym roku inspektorzy wszczęli 4,9 tys. dochodzeń karnych skarbowych, o 400 mniej niż w 2004 r. Do sądów trafiło 620 aktów oskarżenia, rok wcześniej — 715.

W 2005 r. sądzono 944 osoby, skazano 685, uniewinniono 54. W 2004 r. sądzono 1155, skazano 826, a uniewinniono 66.

Rok temu inspektorzy wystawili 720 mandatów karnych gotówkowych na 167 tys. zł i 20,4 tys. mandatów kredytowych na prawie 4 mln zł. Podatnicy zapłacili 3,5 mln zł grzywien.

Gilowska wie, co robi

Z ustaleń kontroli skarbowej wynika, że w 2005 r. aż 6,5 mld zł wyniosła wartość wykrytych naruszeń przepisów dotyczących finansów publicznych oraz innych naruszeń dyscypliny finansowej (np. w gospodarowaniu mieniem skarbu państwa i państwowych funduszy celowych). W porównaniu z 2004 r. to wzrost aż o 35 proc. Nic dziwnego więc, że Zyta Gilowska, minister finansów, chce lepiej kontrolować wydatki rozmaitych agencji i funduszy. Przedstawiony przez nią projekt ustawy o finansach publicznych przewiduje wprowadzenie tych wszystkich pieniędzy do budżetu państwa i poddanie ich nadzorowi Sejmu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Firmy lepiej płacą fiskusowi