Firmy narzekają na zbyt duże zapasy

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 18-02-2008, 00:00

Problem niedoborów w magazynach jest coraz rzadszy. Rosną kłopoty z zalegającymi towarami.

Problem niedoborów w magazynach jest coraz rzadszy. Rosną kłopoty z zalegającymi towarami.

Przedsiębiorcy mają kłopoty ze sprzedażą towarów. Po kilku miesiącach, kiedy firmy zmagały się z niedoborami w magazynach, coraz więcej szefów firm narzeka, że wyroby zalegają na półkach.

Nie schodzą na pniu

Jak wynika z badań Narodowego Banku Polskiego (NBP), w IV kw. 2007 r. o jedną czwartą wzrosła liczba przedsiębiorstw informujących o zbyt dużych — w stosunku do potrzeb — zapasach gotowych wyrobów. Ten problem dotyczy już 12,4 proc. firm (wzrost o 2,6 pkt proc. w ujęciu kwartalnym). Dodatkowo zmniejszyła się liczba przedsiębiorców, którzy narzekają na niedobór w magazynach. Dotyczy to 8 proc. firm (wzrost o 2,4 pkt proc.). Oznacza to, że chociaż liczba przedsiębiorstw, których rezerwy są źle dopasowane, pozostała na podobnym poziomie, to liczba niesprzedanych produktów znacznie w ostatnim kwartale wzrosła. A to nie świadczy dobrze o koniunkturze.

— W ostatnim kwartale 2007 r. wzrost gospodarczy wyhamował — dane dotyczące zapasów są tego potwierdzeniem. Liczba towarów na półkach magazynów się powiększyła, ponieważ słabnie popyt. Nie tylko zewnętrzny (zwłaszcza w Unii Europejskiej, gdzie eksportujemy najwięcej), ale też krajowy. Wzrost zapasów wywołany jest też reakcją firm na wcześniejsze niedobory — twierdzi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.

— Tempo rozwoju gospodarczego w ostatnich miesiącach hamowało. Wzrost produkcji niesprzedanej jest więc naturalny — dodaje Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Może być gorzej

W szczególnie złej sytuacji znaleźli się eksporterzy. O ile firmy działające na rynku krajowym na wzroście zapasów skorzystały (ich dotychczasowe niedobory się zmniejszyły), o tyle sytuacja przedsiębiorstw sprzedających za granicą pod koniec 2007 r. pogorszyła się.

— To skutek słabnącej dynamiki eksportu i — być może — sygnał ostrzegawczy, że sytuacja firm sprzedających na zewnątrz będzie się pogarszać — mówi Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.

— Tempo wzrostu eksportu do końca roku może spaść z 15 do 11 proc. — mówi Rafał Benecki.

Zdaniem Łukasza Tarnawy, dane NBP nie są jeszcze niepokojące.

— Dla wielu branż — głównie budowlanej — sytuacja się poprawia. Po okresie du- żych niedoborów firmom udaje się odbudowywać zapasy — mówi ekonomista PKO BP.

Sytuacja może być niebezpieczna, jeśli wzrost towarów zalegających w magazynach utrzyma się dłużej. A jest takie zagrożenie.

— Wzrost gospodarczy będzie dalej spowalniał. Zapasy, przynajmniej przez pierwsze dwa, trzy kwartały, będą więc rosły — uważa Łukasz Tarnawa.

Jacek Kowalczyk

j.kowalczyk@pb.pl % 022-333-99-38

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane