Firmy rent a car dzielą rynek z leasingowymi

Danuta Hernik
23-05-2001, 00:00

Firmy rent a car dzielą rynek z leasingowymi

Przedstawiciele wypożyczalni samochodów twierdzą, że średnio 80-90 proc. odbiorców ich usług to klienci biznesowi. Z reguły — im większa firma rent a car, tym większy ich odsetek. W okresie letnim wypożyczalnie notują najwyższy popyt ze strony osób fizycznych.

Wypożyczalni samochodów jest w Polsce około 160. Najpoważniejszymi graczami są tu wielkie międzynarodowe firmy, funkcjonujące na zasadzie franchisingu, jak Hertz (620 samochodów), Avis (600), Budget (400), Europcar (350) i National (300).

Na rynku wynajmu działają również duże spółki krajowe. Między innymi Ann Rent a Car, która — jak informuje Marcin Pilarski, dyrektor generalny firmy — dysponuje 860 pojazdami i nieco mniejsze: Auto Polonia, Intercar, Five, Gold Car czy Global Poland (od marca 2001 r. pod znakiem Payless Car Rental).

Margines rynku najmu stanowią małe lokalne wypożyczalnie dysponujące kilkoma lub kilkunastoma samochodami i na ogół jednym punktem obsługi klienta.

Najmniejsze firmy rent a car kierują swoją ofertę przede wszystkim do klientów indywidualnych. Im większy rental, tym większy odsetek jego klientów stanowią firmy. Wynajem aut w celach prywatnych to 10 do 25 proc. całości ich usług.

Wynajem okazjonalny

Klientem usługi krótkoterminowej jest biznesmen zagraniczny, który przyjeżdża do Polski w interesach. Jest nim również firma nie prowadząca tu działalności gospodarczej, ale współpracująca z polskim biznesem lub planująca podjęcie działalności w naszym kraju. Wiele pojazdów zamawiają placówki dyplomatyczne i handlowe.

Najwięcej samochodów wynajmują jednak podmioty gospodarcze działające w Polsce (między innymi firmy assistance, które wypożyczają auta zastępcze).

Klient biznesowy

Istotnym segmentem działalności firm rent a car jest wynajem samochodów, które jeżdżą pod banderami różnych firm. Dla przykładu: Hertz ma wśród swoich klientów co najmniej 25 dużych przedsiębiorstw. Samochody Avisu jeżdżą w 20 firmach, podobnie Budgetu. Ann Rent a Car współpracuje stale z 30 przedsiębiorstwami.

Auta wynajmowane firmom na dłuższe okresy otrzymują ceny korporacyjne. Jeśli jednak policzyć wszystkie koszty, okaże się, że wynajem flot nie jest wcale tańszy od ich kupna. Mimo to tendencja do wynajmu rośnie i firmy coraz częściej rezygnują z budowania własnych flot na rzecz samochodowego outsourcingu. Przedstawiciele firm rent a car nie przeceniają tej dynamiki. W segmencie umów długoterminowych dzielą rynek z firmami leasingowymi.

Minileasing

Korzyści przemawiające za wynajmem są łatwe do sprecyzowania.

— Jeśli firma prowadzi działalność dzięki kredytom bankowym, to zakup samochodu pomniejsza środki inwestycyjne przeznaczone na działalność podstawową — tłumaczy Andrzej Witkowski, dyrektor generalny Budget Car Rental.

Dodaje też, że decydując się na wynajem firmy nie ponoszą kosztów (zarówno finansowych jak i czasowych) związanych z ubezpieczeniem, serwisowaniem, uzyskaniem samochodu zastępczego w razie wypadku czy awarii, a także nie troszczą się o zbycie pojazdu na rynku wtórnym. Nie muszą zatrudniać i ponosić kosztów tzw. fleet managementu.

Zdaniem Andrzeja Witkowskiego istotnym czynnikiem kreującym popyt na wynajem jest także fakt, iż firmy zagraniczne nie zawsze są zainteresowane ze względów strategicznych powiększaniem majątku trwałego poprzez inwestycje w środki transportu w Polsce.

Rozliczanie flot

Umowy wielomiesięczne i dłuższe są na ogół negocjowane w zależności od liczby wynajętych pojazdów i czasu obowiązywania umowy. Floty wynajmuje się najczęściej na okres trzyletni, a płatności są regulowane na podstawie miesięcznych faktur. Często firmy wypożyczające auta podpisują umowę na przykład na trzy miesiące i przedłużają ją na kolejny, podobny okres. Dzieje się tak, ponieważ ich zarządy nie są przekonane o konieczności dysponowania samochodami w dalszej przyszłości i nie chcą podpisywać umowy leasingowej, której zerwanie skutkowałoby koniecznością poniesienia kary umownej.

Koszty wynajmu są w Polsce jeszcze relatywnie wyższe niż w krajach zachodnich. To ogranicza rynek wynajmu. Przedstawiciele rentali twierdzą, że przy innych mechanizmach finansowych obowiązujących wypożyczalnie usługa byłaby znacznie tańsza, a więc popularniejsza.

— Występuje tutaj jawna nierówność podmiotów. Na przykład dealerzy samochodowi, którzy też pożyczają auta, są traktowani zupełnie inaczej niż firmy rent a car. Ich koszty są zdecydowanie niższe, bo mają lepsze warunki podatkowe — twierdzi Jacek Górnisiewicz, dyrektor generalny w firmie Hertz.

Bariery rozwoju

Wypożyczalnie, podobnie jak firmy leasingowe, stoją przed barierą prawno-podatkową. Samochód osobowy traktowany jest przez prawo jako dobro luksusowe, a nie narzędzie pracy. W wypożyczalniach samochód jest narzędziem. Takim samym jak maszyna, komputer czy telefon w innej firmie. Ponadto narzędziem bardzo drogim.

— Rzemieślnik kupuje maszynę za 60 tys. euro i odlicza VAT. My kupujemy samochód np. za 10 tys. euro i nie możemy go odliczyć — komentuje Tomasz Tyszkiewicz, współakcjonariusz firmy Ann Rent a Car.

W wypożyczalniach muszą znaleźć się pojazdy większe i droższe, których amortyzacja i ubezpieczenia powyżej 10 tys. euro nie mogą zostać wliczone w koszty uzyskania przychodu.

— Żeby dysponować pełną ofertą interesującą najszerszą grupę klientów, trzeba mieć flotę zróżnicowaną — podkreśla Radosław Lesiak, wiceprezes firmy Avis.

— Wykorzystanie samochodu małego i najtańszego jest oczywiście możliwe, i w wielu przypadkach takie auto służy z powodzeniem celom biznesowym. Jeśli jednak trzeba przejechać w interesach półtora tysiąca kilometrów tygodniowo, to komfort i bezpieczeństwo jazdy stają się podstawowym kryterium wyboru auta — dodaje Marcin Pilarski.

Rozliczanie samochodów o wartości przekraczającej 10 tys. euro to problem wszystkich podmiotów kupujących samochody. Natomiast opodatkowanie VAT samochodów osobowych wpływa na cały rynek samochodowy w Polsce. Jest jedną z barier popytu firm. W przypadku wypożyczalni winduje koszt usługi. Najpierw wchodzi w cenę kupowanego samochodu, później pojawia się w formie opodatkowania wynajmu. Jeśli zdarzy się, że klient odda samochód z pustym bakiem, a nie z pełnym, jak powinien, to w zatankowanym paliwie (po raz trzeci!) pojawia się VAT, którego odliczyć nie można.

Sezon w wypożyczalniach

W okresie wakacyjnym zwykle wzrasta zainteresowanie wynajmem samochodów do celów prywatnych. Okres urlopowy oznacza jednocześnie lekki spadek popytu na wynajem biznesowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Danuta Hernik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Firmy rent a car dzielą rynek z leasingowymi