Firmy rodzinne powoli ewoluują

Marcin Bołtryk
opublikowano: 27-11-2009, 00:00

Raczej nie czeka nas fala przemian firm rodzinnych w korporacje. Ale pojawią się w nich menedżerowie z zewnątrz.

W Polsce działa około 1,7 mln rodzinnych przedsiębiorstw

Raczej nie czeka nas fala przemian firm rodzinnych w korporacje. Ale pojawią się w nich menedżerowie z zewnątrz.

Badania prof. Hermanna Simona, autora książki "Tajemniczy mistrzowie XXI wieku", dowodzą, że 66 proc. światowych liderów (zajmujących od 1 do 3 miejsca na swoich rynkach) o dochodach do 3 mln USD to firmy rodzinne. W Polsce działa około 1,7 mln takich podmiotów. Większość prowadzi działalność handlową lub usługową. Branża spożywcza, kosmetyczna, farmacja to obszary, w których może nastąpić konsolidacja, a także przejmowanie firm rodzinnych przez inne firmy rodzinne. Dane demograficzne, które wskazywałyby na nieuchronność fali wymiany właścicielskiej, to jedno, ale w rzeczywistości ten proces polega na stopniej ewolucji, a nie znikaniu firm z rynku.

Grunt to rodzinka

Dziesięć lat temu udział rodzinnych przedsiębiorstw na liście światowych liderów był zaledwie o 10 proc. wyższy niż obecnie.

— Nie sądzę, by tempo się zmieniło i w najbliższym czasie Polskę miała dosięgnąć fala wykupywania firm rodzinnych przez korporacje. Firma rodzinna jest niezwykle sprawną i często spotykaną formą własności w całym świecie kapitalistycznym. W dużej mierze takie firmy są źródłem sukcesu wielu rozwiniętych gospodarek, w tym niemieckiej — opartej na firmach średniej wielkości — przekonuje Grzegorz Bielowicki, partner zarządzający w funduszu Tar Heel Capital.

Choć polska gospodarka jest dużo młodsza, firmy rodzinne to rynkowi liderzy w wielu dziedzinach.

— Myślę, że będzie ich coraz więcej, a właściciele będą zatrudniali profesjonalnych menedżerów, którzy pomogą im prowadzić i rozwijać firmy. Nie widzę powodów, by właściciele sprzedawali przedsiębiorstwa czy masowo z nich odchodzili. Będą jedynie dzielić się odpowiedzialnością za zarządzanie — prognozuje Grzegorz Bielowicki.

Rozwój firmy często wiąże się z szukaniem nowych inwestorów, którzy przyniosą dodatkowy kapitał i wiedzę — tak jak fundusze private equity, czy tylko pieniądze — jak giełda.

— Oceniam, że średniej wielkości firmy rodzinne potrafią działać efektywniej niż korporacje. Koncentrują się na podstawowej działalności, tworzą rynkową niszę, w której będą krajowym czy nawet globalnym liderem. Skutecznie konkurują z korporacjami — często pozbawionymi jasnych i zrozumiałych celów. Zresztą ostatni kryzys gospodarczy to kryzys przede wszystkim wielkich korporacji — twierdzi Grzegorz Bielowicki.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Tymczasem polskie firmy rodzinne całkiem dobrze radzą sobie w kryzysie.

— W niektórych branżach, np. kosmetycznej, rodzime przedsiębiorstwa odnotowały w tym roku większy wzrost przychodów niż korporacje. Przyczyną jest konserwatywne podejście do zarządzania finansami w przedsiębiorstwach — wyjaśnia Marcin Paprocki z PricewaterhouseCoopers.

Prywatne firmy niechętnie zaciągają długi. Poza tym, przedsiębiorstwa rodzinne podejmują decyzje szybciej niż korporacje, w których to cała procedura.

— Firmy rodzinne są bardziej elastyczne i często zarządzane w scentralizowany sposób, co pozwala na natychmiastową reakcję, tak ważną w kryzysie — dodaje Marcin Paprocki.

Młode na emeryturze

Polskie przedsiębiorstwa rodzinne mają własną specyfikę. Działają od około 20 lat, tymczasem na Zachodzie tego rodzaju firmy mają ponadstuletnią tradycję i zdążyły wykształcić korporacyjne nawyki.

— Młode polskie firmy zbliżają się do momentu, kiedy pierwsze pokolenie właścicieli osiąga wiek emerytalny. Z naszych badań wynika, że 75 proc. firm jest zarządzanych przez pierwsze pokolenie, a ponad 40 proc. nie ma sukcesorów ani pomysłu, komu firmę przekazać. Z kolei według badań europejskich — jedna trzecia firm rodzinnych ma problem z sukcesją — opowiada Marcin Paprocki.

Brak następców i tendencja konsolidacyjna. Jaki będzie wynik takiego koktajlu?

— Firm rodzinnych będzie w Polsce ubywać. Spokojnie, nie będzie to gwałtowne zjawisko, lecz raczej naturalne przejście na współczesny model zarządzania upodabniający nieco firmy rodzinne to korporacyjnych — przewiduje Marcin Paprocki.

Jak to się dzieje? Właściciele przechodzą do rady nadzorczej, a ich miejsce zajmują profesjonalni menedżerowie.

— Wyraźnie widać falę przejść właścicieli do rad nadzorczych. Powód jest jeden — chęć dalszego rozwoju. Właściciele zdają sobie sprawę, że dynamicznie wzrastająca firma wymaga zatrudnienia profesjonalistów z zewnątrz, by przedsiębiorstwo mogło rywalizować, a nawet wygrywać z konkurencją. To naturalne, że w pewnym momencie firmy wybierają tę drogę — przekonuje Krzysztof Rudnik, wicedyrektor zespołu fuzji i przejęć w dziale doradztwa finansowego Deloitte.

Drugim powodem zmiany stylu zarządzania jest chęć wlaścicieli poświęcenia się np. innym inwestycjom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane