Firmy tracą przez przerwane łańcuchy dostaw

  • Maciej Cierniak
opublikowano: 21-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Zaburzenia łańcuchów transportowych sprawiają, że przedsiębiorcy muszą ograniczać sprzedaż i szukać nowych dostawców.

Pandemiczne przerwanie sieci dostaw, wynikające z występowania ognisk koronawirusa w regionach będących hubami logistycznymi, okazało się mniej dotkliwe niż obecne skutki rosyjskiej agresji na Ukrainę. Partnerstwa handlowe nie były bowiem w 2020 r. zrywane, a ważne ośrodki przemysłowe uniknęły bombardowań. Obecnie wiele magistralnych tras transportów towarów niezbędnych do funkcjonowania gospodarki znalazło się w środku działań wojennych.

– Wojna w Ukrainie tylko potwierdziła konieczność podjęcia nowych strategii i wprowadzenia zmian w funkcjonowaniu dostaw. Nie jest to jednak łatwe, tym bardziej, że prawie 42 proc. badanych firm z sektora transportowego zanotowało niższe dochody – komentuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Jak pokazuje raport z badania MŚP Skaner, przeprowadzonego dla BIG InfoMonitor, przerwanie łańcuchów dostaw wpłynęło negatywnie na działalność aż 47 proc. polskich przedsiębiorców. Natomiast połowa respondentów mówi o neutralnym jego wpływie na swój biznes, a 1 proc. mówi o pozytywnym wpływie. Jak się okazuje, wzrost cen w wyniku zatorów logistycznych pomógł przychodom przedsiębiorstw działających w niektórych branżach.

Ankietowani, którzy ocenili wpływ sytuacji na świecie na ich biznes jako negatywny, jako najbardziej uciążliwy skutek wskazują ograniczenie wartości sprzedaży. Tak odpowiedziało 34 proc. respondentów. Natomiast 31 proc. pytanych stwierdziło, że w ich firmach w wyniku przerwania łańcuchów dostaw spadły zyski.

32 proc. uczestników ankiety musi szukać zamienników towarów, z których do tej pory korzystali. Taki sam odsetek skarży się na konieczność poszukiwania nowych dostawców.

– W perspektywie długoterminowej możemy spodziewać się tym samym jeszcze większych wzrostów kosztów produkcji, co bezpośrednio przełoży się na ceny towarów i usług. Inflacja zaś tylko przez nielicznych wskazywana jest jako negatywny skutek przerwania łańcucha dostaw – mówi Sławomir Grzelczak.

Weź udział w kolejnej edycji “Forum Polskich Menedżerów Logistyki” >>

W efekcie przedsiębiorcy boja się o przyszłość swoich biznesów. Po 15 proc. stwierdza, że stoi przed nimi perspektywa ograniczenia lub przerwania ciągłości działalności, 8 proc. mierzy się z ryzykiem bankructwa, a 3 proc. mówi, ze grozi im konieczność przebranżowienia.

Największe problemy ma branża transportowa, która cierpi na brak klientów w wyniku odcięcia od rynku rosyjskiego. W tej grupie aż 45 proc. respondentów dostrzegło spadek wartości sprzedaży (w tym przypadku wykonywanych usług). Firmy transportowe notują również rosnące problemy ze ściąganiem należności.

Pod górkę mają także przedsiębiorstwa przemysłowe. W ich przypadku najpoważniejsze okazują się braki surowców koniecznych do prowadzenia produkcji, co zmusza aż 41 proc. respondentów do poszukiwania nowych dostawców, a 28 proc. - do zamawiania, często droższych, zamienników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane