Wiosną rząd obiecał pracodawcom uprawnienia do samodzielnego badania, czy pracownicy są pod wypływem alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych, np. narkotyków. Organizacje przedsiębiorców przyklasnęły, bo od dawna to postulowały. Za realizację obietnic urzędnicy zabrali się jednak dopiero po wielu miesiącach. Niedawno inicjatywa po raz drugi znalazła się w wykazie prac legislacyjnych rządu.
„Projekt ustawy Kodeks pracy zmierza do stworzenia podstaw prawnych dla pracodawcy dla wprowadzenia i przeprowadzenia prewencyjnej kontroli pracowników na obecność w ich organizmach alkoholu lub środków działających podobnie do alkoholu” - doprecyzowało Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, informując, że pracuje nad kształtem przepisów.
Obecnie pracodawca, chcąc sprawdzić, czy pracownik jest trzeźwy, musi mieć jego zgodę, a o przeprowadzenie kontroli zwrócić się do policji.
- Takie rozwiązanie nie pozwala pracodawcom na wywiązywanie się z obowiązku zapewnienia bezpiecznych warunków pracy – zwraca uwagę Joanna Namojlik, adwokat z kancelarii prawnej DGTL Kibil Piecuch i Wspólnicy.
Jeśli badanie wykaże, że pracownik nie jest trzeźwy, pracodawca będzie mógł nie dopuścić go do wykonywania obowiązków.
- Możliwość samodzielnego kontrolowania trzeźwości przez pracodawcę może uchronić pracownika i inne osoby w zakładzie pracy przed zagrożeniem dla zdrowia i życia – podkreśla Joanna Namojlik.
Pracownik będzie musiał poddać się kontroli. W razie odmowy pracodawca będzie mógł wezwać policję do pomocy.