TP SA chcąc wywiązać się z zapisów nowej ustawy o VAT musi podnieść firmom ceny dostępu do internetu. Użytkownicy indywidualni zapłacą mniej.
Prezydent podpisał ustawę o podatku VAT, która ma wejść w życie 1 maja 2004 r. W nowych uregulowaniach znalazły się zapisy, że użytkownicy indywidualni, nie prowadzący działalności gospodarczej związanej dostępem szerokopasmowym, oraz studenci, uczniowie, szkoły i placówki kultury zostają zwolnieni z podatku VAT. Dostęp reszty użytkowników, czyli przede wszystkim firm, do internetu zostanie obłożony stawką podstawową Unii — czyli 22 proc. — zamiast obowiązujących dotychczas w Polsce 7 proc. TP SA zadeklarowała, że w związku z nowymi przepisami nie zmieni obowiązujących cen netto na usługi dostępu do internetu.
W domu taniej
— Dla grupy użytkowników wymienionych w ustawie oznacza to, że obecna stawka netto po 1 maja stanie się ceną końcową. Dla firm przyjęcie ustawy oznacza, że do dotychczasowej ceny netto, zamiast 7 proc. podatku, będzie doliczone 22 proc. — informuje Mariusz Gaca, dyrektor pionu multimediów TP SA.
Decyzja TP SA o utrzymaniu cen na tym samym poziomie oznacza wzrost kosztów działalności.
— Zmiany w ustawie zwiększają koszty świadczenia usług dostępowych. Skoro usługa jest zwolniona z VAT, to dostawca nie będzie mógł odliczać podatku od własnych wydatków, np. na komponenty sieci. Szacujemy, że z tego powodu koszty mogą wzrosnąć o ponad 40 mln zł rocznie — przekonuje Mariusz Gaca.
Będzie skarga
Według TP SA, nowe przepisy niejasno definiują, którzy klienci są zwolnieni z VAT.
— Nie wyjaśniono, co to znaczy klient indywidualny. Nie wiadomo, jak traktować studenta prowadzącego działalność gospodarczą opartą na dostępie szerokopasmowym, co wcale nie jest rzadkie. Nie wiemy, jak abonenci powinni deklarować przypisanie do grupy zwolnionej z podatku, bo przecież student i uczeń to stany przejściowe. Dlatego w najbliższych dniach złożymy oficjalne pytanie o interpretację nowych przepisów — zapowiada Mariusz Gaca.