Firmy zazdroszczą konta Kowalskiemu

opublikowano: 29-01-2019, 22:00

Banki mozolnie się reformują, żeby spełnić wymagania biznesu. Powinny się pospieszyć, bo nadciąga nowe, smartfonowe, pokolenie prezesów.

W Polsce bankowość detaliczną od korporacyjnej dzieli cyfrowa przepaść. Z obserwacji firmy doradczej AT Kearney wynika, że klienci korzystający jednocześnie z oferty bankowej obu segmentów, w przypadku korporacyjnego narzekają na królujące papierowe wnioski, bezpośrednie spotkania z doradcą — nie tylko w celach sprzedażowych, ale np. przekazania dokumentów czy złożenia podpisu. Oczekują, że większość spraw będzie można załatwić tak sprawnie, jak w bankowości prywatnej.

Banki w Polsce przechodzą transformację cyfrową, ale tylko w segmencie detalicznym. O cyfrowe udogodnienia upomina się też klient korporacyjny.
Zobacz więcej

Trudny segment

Banki w Polsce przechodzą transformację cyfrową, ale tylko w segmencie detalicznym. O cyfrowe udogodnienia upomina się też klient korporacyjny. Fot. Marek Wiśniewski

— Polacy chętnie korzystają z nowych technologii, szczególnie gdy dzięki nim są obsługiwani szybciej, przy zachowaniu wysokiej jakości obsługi. Bankowość korporacyjna rządzi się swoimi prawami — produkty często są bardziej złożone, a struktury skomplikowane.Dodatkowo bankowość korporacyjna obciążona jest bardziej rygorystycznymi wymaganiami, np. dotyczącymi prania brudnych pieniędzy. Niemniej różnice w podejściu do bieżącej obsługi klientów detalicznych i korporacyjnych wskazują na opieszałość banków w przeprowadzaniu zmian — zauważa Karolina Leśkiewicz z AT Kearney.

Czego biznes oczekuje od banków? Według firmy doradczej, segment małych i średnich przedsiębiorstw chce szybkiego dostępu do dwóch lub trzech rachunków (zarówno złotowych, jak i walutowych), kart i kredytów. Od dopasowania oferty do potrzeb firmy przedsiębiorcy wolą niższe opłaty. Klienci korporacyjni natomiast oczekują bardziej elastycznej oferty połączonej z wysoką jakością obsługi i doradztwem, a także otwartości banku na nieszablonowe rozwiązania, np. dotyczące kredytowania.

— Banki w Polsce dostrzegają już potrzebę digitalizacji i centralizacji, podejmują też działania w tym obszarze. Niestety, ze względu na skostniałe struktury, długą ścieżkę decyzyjną i trudne wdrożenia IT, proces zmian często jest długi i kończy się tylko częściowym sukcesem. Przed polską bankowością korporacyjną jeszcze wiele pracy, by dorównać bankowości detalicznej i światowym liderom cyfryzacji — ocenia Karolina Leśkiewicz.

Zdaniem ekspertki AT Kearney, pod kątem zdalnej obsługi klientów biznesowych najlepiej na tle polskiego sektora bankowego wypada ING Bank Śląski. Za pośrednictwem platformy ING Business można np. elektronicznie podpisywać dokumenty. Z kolei Santander i mBank umożliwiają prostym strukturom organizacyjnym np. otwarcie rachunku całkowicie online. Wciąż jest to jednak kropla w morzu firmowych potrzeb.

— Bankowość korporacyjna będzie udoskonalać model zdalnej obsługi klienta — od rozpoczęcia współpracy po obsługę na zagranicznych rynkach. Banki będą niwelowały obowiązki administracyjne i rozwijały ofertę produktową w myśl dyrektywy PSD2 — twierdzi Karolina Leśkiewicz.

OKIEM BANKOWCA

Chcieć nie znaczy móc

PAWEŁ JASZEWSKI, dyrektor biura transformacji biznesowej i digitalizacji w BGŻ BNP Paribas

Klienci korporacyjni są wyjątkowo wymagający. Oczekują od banków szerokiej, specjalistycznej, często spersonalizowanej oferty produktowej. Ma to przełożenie na wewnętrzne procesy banków, które są dużo bardziej skomplikowane niż w przypadku klientów detalicznych. Dodatkową złożoność powodują również wysokie wymagania regulacyjne w zakresie tzw. polityki KYC (poznaj swojego klienta) i AML (przeciwdziałanie praniu pieniędzy i finansowania terroryzmu), mające zastosowanie do klientów korporacyjnych. Z drugiej strony, ci sami klienci oczekują efektywności i wygody, jakiej doświadczają na co dzień, korzystając z systemów czy aplikacji mobilnych jako klienci detaliczni. Banki w Polsce bardzo mocno stawiają na digitalizację. Nie zdigitalizujemy czy też nie przeniesiemy do świata mobilnego wszystkich usług — np. dla wielu klientów korporacyjnych rozmowa z doradcą pozostanie kwintesencją relacji z bankiem. Moim zdaniem, w perspektywie następnych 2-5 lat wymagania klientów korporacyjnych w zakresie usług cyfrowych i zdalnych będą rosły w bardzo szybkim tempie, a sukces odniosą tylko te banki, które jak BGŻ BNP Paribas mocno skupią się na ich rozwoju.

OKIEM FINTECHOWCA

Pieniądze to nie wszystko

MARCIN GRABISZEWSKI, dyrektor odpowiedzialny za rozwój fintechu NEO na rynkach Europy Wschodniej

Jeśli przez ostatnie dziesięciolecia banki korporacyjne bazowały głównie na relacjach tzw. RM [relationship manager — red.], trudno im sobie wyobrazić inne modele utrzymywania relacji z klientami. Tymczasem już niedługo zarządzaniem rachunkiem korporacyjnym będzie się odbywało np. poprzez asystenta osobistego opartego na AI. Zajęcie wysokich stanowisk w firmach, CFO i CEO, przez pokolenie urodzone i wychowane w epoce smartfonów to przecież już kwestia lat, a nie dziesięcioleci. W szybkich zmianach przeszkadza również struktura organizacyjna — tzw. silosy, w ramach których działają niezależne jednostki. Dużo słyszę na rynku o ich burzeniu, ale to proces trudny i na pewno długotrwały. Najlepszy przykład: w wielu bankach wciąż nie mogę zalogować się do swojego rachunku firmowego, wykorzystując dostęp do rachunku indywidualnego. Segment korporacyjny i indywidualny to najczęściej dwa odrębne banki, a przecież klienci obu to te same osoby. Infrastruktura techniczna to szeroki temat. Inwestycje w nią można porównać z zakupem składów pendolino. W zasadzie można zamówić je już teraz, ale żeby jeździły, potrzebna jest wymiana torów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy