Swoje stanowisko uzasadnia m.in. ogromnymi kosztami ratowania takich instytucji, które ponoszą obywatele.

Wyciąga się do nich rękę, a one nic sobie nie robią z tego, nie wyciągają wniosków i ponownie wpadają w kłopoty – wyjaśnia Fisher.
Jeden z najważniejszych oficjeli w Rezerwie Federalnej przyklaskuje idei poważnych zmian w obecnym systemie bankowym.
Zalecamy by TBTF (to big to fail) instytucje finansowe zostały zrestrukturyzowane do wielu oddzielnych podmiotów gospodarczych – powiedział Fisher podczas spotkania w National Press Club w Waszyngtonie.
Przedstawiciel Fed krytykuje takie „behemotowe” firmy za ogrom złych pozycji zajmowanych na rynku nieruchomości co legło u podstaw kryzysu i zmusiło podatników do późniejszego ratowania instytucji. W jego opinii, Fed powinien chronić jedynie ich podstawowe operacje pożyczek komercyjnych.
Nic więcej poza tym – stanowczo deklarujeFisher.
Zidentyfikował on 12 megabanków, których aktywa przekraczają 250 mld USD jako „zbyt duże by upaść”. Mają one 69 proc. udział w całości amerykańskiego systemu bankowego, zaś reprezentują zaledwie 0,2 proc. szacowanej na 5,6 tys. liczby banków w USA.